<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2" ?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>DM BZWBK - Komentarze giełdowe</title>
<link>http://www.bzwbk.pl</link>
<description />

<item>
<pubDate>Thu, 02 Sep 2010 08:23:14 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.09.02 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/90048</link>
<description><![CDATA[Negatywna szerokość rynku


Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, minimalny spadek odnotował jedynie mWIG40. Po otwarciu WIG-20 korygował wtorkowy wzrost, ale po osiągnięciu pierwszego poziomu wsparcia na 2411 inicjatywę na rynku przejęli kupujący. Indeks dość szybko powrócił w rejon oporu wynikającego z linii trendu spadkowego. Jak wiadomo opór ten &#8222;pracował&#8221; i zatrzymywał ostatnie inicjatywy kupujących i podobnie było wczoraj. W końcowej fazie sesji opór został sforsowany, a jeszcze przed zamknięciem kupującym udało się pokonać opory wynikające z maksimum na 2440 i ważnego poziomu na 2442. Na końcowym fixingu indeks zamknął się na oporze wynikającym z 61,8% zniesienia spadku z 2502 do 2372. Wymowa sesji jest pozytywna i sugeruje dalszy wzrost. Najbliższy opór znajduje się na 2473, a jego przebicie będzie sugerowało test 2491 lub też 2502. Ten ostatni poziom ma w dalszym ciągu kluczowe znaczenie, a jego sforsowanie będzie zapowiadało test szczytów na 2561 i 2563. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2435, a jego przełamanie będzie sugerowało test 2431 lub też 2411. Spadek poniżej tego ostatniego poziomu będzie miał negatywne przesłanie i będzie zapowiadał test minimum na 2372. Ostatnie dwie sesje kończą się wzrostami indeksów, ale wzrostom towarzyszy negatywna szerokość rynku, gdzie zauważalnie więcej spółek traci na wartości niż zyskuje. Godny odnotowania jest natomiast fakt, iż wzrostom towarzyszy wyraźnie wyższy obrót, co w przypadku przebicia oporów na 2502 na WIG-20 będzie wskazywało na wzrostowe aspiracje uczestników rynku. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od wzrostu, ale mam wrażenie, iż na wyższych poziomach pojawi się chęć do realizacji zysków. Będę oczekiwał na typowy ruch powrotny do przebitej linii trendu spadkowego, czyli w okolice 2430. Z tego poziomu będę oczekiwał na kolejne inicjatywy kupujących.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 17:15:01 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.09.01 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/90031</link>
<description><![CDATA[Udany finisz 

W przeciwieństwie do rynków Zachodniej Europy warszawska giełda przez niemalże całą sesję pogrążona była w marazmie. Nasz parkiet tracił na wartości przy niewielkim zakresie wahań indeksu największych spółek. Opublikowane rano dane z polskiej gospodarki były zgodne z oczekiwaniami i nie zaskoczyły inwestorów. Raport firmy ADP Employer Services dotyczący liczby miejsc pracy w USA okazał się gorszy od oczekiwań analityków. Okazało się, iż w amerykańskiej gospodarce ubyło w sierpniu 10 tys. miejsc pracy. Dopiero opublikowany o 16 wskaźnik aktywności w amerykańskim przemyśle całkowicie odmienił nastroje panujące na warszawskim parkiecie. Inwestorzy zachęceni dobrymi danymi z USA szybko przystąpili do zakupów, w wyniku czego indeks WIG20 zyskał na zamknięciu 0,92 proc., a WIG wzrósł 0,60 proc., uzyskując wartość 42592,76 pkt. Obroty na warszawskim parkiecie osiągnęły przyzwoitą wartość 1,7 mld zł.
Patrząc na duże spółki, najmocniej zachowywały się walory Pekao (+3,77 proc.), PKN Orlen (+2,85 proc.) i Cyfrowego Polsatu (+2,85 proc.). Na drugim biegunie obserwowaliśmy natomiast PGNIG (-1,99 proc.), PGE (-1,99 proc.) oraz BZWBK (-1,01 proc.). Wśród spółek, które charakteryzowały się dzisiaj dużym wzrostem, wspomnieć należy o PKM Duda. Spółka tydzień temu poinformowała o planach restrukturyzacji na obecny i przyszły rok. Koncern zamierza sprzedać część nieruchomości na Ukrainie. Zdaniem zarządu poprawa wyników za drugi kwartał to efekt sprawnego zarządzania i ograniczania kosztów. W tym roku Duda planuje emisję akcji i podjęła już rozmowy dotyczące ewentualnych akwizycji w segmentach dystrybucji i przetwórstwa. Na koniec dnia za akcje PKM Dudy płacono 1,46 zł (+7,35 proc.). Powodów do zadowolenia nie mieli natomiast posiadacze innej spółki z branży spożywczej, mianowicie Graala. Producent konserw rybnych po podaniu wyników za pierwsze półroczne tracił ponad 6 proc.
Jeżeli chodzi o spółki na szerokim rynku, to bardzo ładnie zachowywały się akcje Optimusa, który zyskiwał ponad 12 proc. Silna aprecjacja kursu może być związana z oczekiwaniami co do sukcesu sprzedażowego nowej gry komputerowej spółki &#8222;Wiedzimin 3&#8221;, która zdaniem specjalistów z branży jest jedną z najbardziej oczekiwanych na świecie gier RPG. 
Obraz techniczny indeksu spółek o największej kapitalizacji w dalszym cigągu daje neutralne wskazania. Na oscylatorze ROC 10 obserwujemy pozytywne dywergencje, co w krótkim okresie daje wskazanie o wyczerpaniu tendencji spadkowej. O przewadze obozu byków można będzie jednak mówić dopiero po przebiciu poziomów 2498-2500 pkt liczonych w wartościach zamknięcia. Dzisiejsza końcówka sesji pokazuje siłę naszego rynku i dowodzi, iż jeżeli przebijemy wyżej opisany opór, mamy realną szansę na ustanowienie wielomiesięcznych maksimów cenowych. 



Autor komentarza:
Grzegorz Skrzyczyński
Makler DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 07:59:32 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.09.01 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/90025</link>
<description><![CDATA[Duża zmienność


Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a najwięcej, bo ponad 0,8% zyskał mWIG40. Niewielki spadek odnotował jedynie sWIG80. Sesja charakteryzowała się istotną zmianą nastrojów, ale jej interpretacja nie jest jednoznaczna, bowiem zwyżce indeksów towarzyszyła negatywna szerokość rynku, gdzie prawie dwukrotnie więcej walorów odnotowało spadek niż wzrost. Więcej też spółek odnotowało nowe roczne minima w porównaniu z walorami notującymi nowe maksima. Po niższym otwarciu WIG-20 wyznaczył nowe krótkoterminowe minimum na 237, po czym indeks wszedł w wielogodzinną fazę oscylacji, z której w końcowej fazie sesji nastąpiło wybicie w górę. Kupujący szybko odrabiali straty, a popyt na końcowym fixingu zapewnił zamknięcie na dziennym maksimum. W wyniku tego na dziennym wykresie ukształtowała się formacja przenikania hossy, która ma pozytywną wymowę i która neguje poniedziałkową formację zasłony ciemną chmurą. Taka interpretacja sugeruje kontynuację wzrostu na dzisiejszej sesji, a najbliższe opory wyznaczają linia trendu spadkowego na 2434 oraz poziom 2442. Sforsowanie tego ostatniego pułapu będzie zapowiadało atak na 2473 oraz 2502. Przebicie tego ostatniego poziomu będzie wskazywało na korekcyjny charakter spadku, co z kolei będzie zapowiadało test maksimów na 2561 i 2563. Najbliższe wsparcia znajdują się na 2411 i 2391. W przypadku przebicia tego ostatniego poziomu będę oczekiwał na test wczorajszego minimum na 2372. W razie jego przełamania kupujący winni bronić poziomu 2364 lub też 2355, natomiast w przypadku przełamania tego ostatniego poziomu będę oczekiwał na test 2310. Patrząc na inne indeksy (DAX, S&P500) można doszukać się pewnych podobieństw, z tym zastrzeżeniem, iż polski rynek jest wyraźnie silniejszy. Na innych indeksach kupujący również bronią wcześniejsze minima, ale w Polsce spadki są słabsze, w zwyżki wyraźnie silniejsze. Przed dzisiejszą sesją wskazania są mieszane. Z jednej strony umocnienie złotego i wzrosty na rynkach surowcowych, w powiązaniu z pozytywną świecą winny zachęcać do zakupów. Z drugiej jednak strony część inwestorów może dojść do wniosku, że rynek zaszedł wczoraj trochę za daleko (wzrost od dna na WIG-20 59 pkt.), co będzie skłaniało do pewnej ostrożności.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 17:08:26 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.31 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/90011</link>
<description><![CDATA[Atak na koniec miesiąca

Otwarcie wtorkowej sesji obciążone było wczorajszym przebiegiem notowań za oceanem, wynikiem osiągniętym przez indeksy amerykańskie oraz mocno zniżkującymi walorami na parkiecie japońskim. Indeks WIG20 rozpoczął dzisiejsze kwotowania zdecydowanie poniżej bariery 2400 punktów, tworząc na wykresie lukę o zakresie ponad 35 punktów. Przebieg notowań wskazywał na to, iż dzisiejsze notowania przebiegać będą w dosyć wąskim korytarzu wokół kursu otwarcia. Tak też było w pierwszej fazie wtorkowej sesji, która przebiegała w usypiającym marazmie, a konsensus osiągnięty na starcie wydawał się satysfakcjonować obie strony rynkowych zmagań. Pierwszym impulsem dla byków był pozytywnie zaskakujący odczyt danych z amerykańskiego rynku nieruchomości, który &#8222;uruchomił&#8221; kupujących do podjęcia zdecydowanych działań. Gdyby nie kolejne dobre dane oraz fakt, że mieliśmy ostatni dzień notowań w miesiącu, mielibyśmy sesję bez historii, z &#8222;ustawionym&#8221; już na początku przez zewnętrzną sytuację spadkiem indeksów. Indeks WIG20, pozostający przez większość dnia na czerwonym terytorium, ostatecznie wybił się nie tylko powyżej poziomu 2400 punktów, ale również wyraźnie ponad poziom poniedziałkowego zamknięcia. Indeksy szerokiego rynku oraz największych spółek finiszowały na poziomach odpowiednio 42 215,66 (+0,55%) oraz 2431,11 (+0,71%). Obroty na wtorkowej sesji, dzięki mocnemu finiszowi, przekroczyły nieznacznie 1,6 mld zł, z czego 75% było udziałem blue chipów.
Wśród największych spółek bardzo mocna była dzisiaj Telekomunikacja Polska (17,14 zł; +2,02%). Dzięki końcówce sesji również GTC (22,74 zł; +2,02%) oraz TVN (17,18 zł; +2,02%) zaliczyły solidne wzrosty. Słabiej radziła sobie spółka Asseco Poland (55,15 zł; +0,27%), która wczoraj potwierdziła, iż cały czas pracuje nad przejęciem spółki notowanej na Nasdaq, a cały proces może niedługo dobiec końca. Zazielenił się między innymi również kurs PBG (227 zł; +0,71%), któremu widocznie pomogły koszykowe zlecenia kupna, napływające na rynek przed godziną 16. Nie licząc Biotonu (0,21 zł; +5%), liderem wzrostów na dzisiejszej sesji był Bank BRE (254 zł; +2,67%). W statystykach sesji odnotowaliśmy dzisiaj wyraźne zwycięstwo byków, które startowały mocno cofnięte do defensywy. Kurs 15 spółek wzrósł, a pozostałych 5 zakończyło sesję poniżej poziomów poniedziałkowych. PKO BP (38,1 zł; +0,13%), Pekao (153,7 zł; -0,84%) i wspomniana wcześniej Telekomunikacja Polska stanowiły trzon wtorkowych obrotów, generując wspólnie niemal 600 mln zł.
Analizując rozpęd, jakiego byki dostały w końcówce sesji, nie można oprzeć się wrażeniu, że to nie tylko lepsze od prognoz dane, ale również zakończenie miesiąca było przyczyną tak zdecydowanej dominacji byków w końcówce sesji. Dzisiejszy dzień miał na parkiecie w Warszawie właściwie dwie odsłony. W pierwszej, trwającej niemal przez całą sesję, niewiele się działo, poza tym, że rynek znajdował się na niskich poziomach. Druga faza to wspierane odczytami amerykańskimi gwałtowne wzrosty notowań, niepoparte jednak do samej końcówki znaczącym przyrostem wolumenu (widoczny wzrost przyniosło samo zamknięcie). Sama końcówka to już &#8222;rzut na taśmę&#8221; na zakończenie miesiąca i całego okresu wakacyjnego. Z tego powodu, wspominając również przebieg ostatnich sesji, scenariusz spadkowy jest dla mnie bardziej prawdopodobny w najbliższych dniach.

Autor komentarza:
Kacper Kędzior
Makler DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 08:19:07 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.31 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/90012</link>
<description><![CDATA[Podaż przy oporach


Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne: WIG i WIG-20 zamknęły się w negatywnym terytorium, natomiast pozytywną passę kontynuowały indeksy małych i średnich spółek. Po wyższym otwarciu WIG-20 oscylował w wąskim zakresie zmienności w pobliżu oporów wynikających z linii trendu spadkowego jak i wcześniejszego minimum na 2442. Wraz z upływem czasu na rynku narastało zniecierpliwienie brakiem skutecznego ataku na opory, co zaczęli wykorzystywać sprzedający. Z upływem czasu presja strony podażowej ulegała nasileniu, do czego przyczyniło się też pogorszenie nastrojów na innych parkietach europejskich. Zamknięcie nastąpiło w rejonie dziennego minimum, co w kontekście wyższego otwarcia ma negatywną wymowę, gdyż na dziennym wykresie świecowym ponownie pojawiła się formacja zasłony ciemną chmurą. Wymowa formacji jest niekorzystna, ale w ostatnich tygodniach inwestorzy lekceważyli tego typu wskazania. Nie chce powiedzieć, że teraz będzie podobnie, ale wiarygodność tego typu wskazania jest znacznie mniejsza niż jeszcze kilka lat temu, gdzie pojawienie się takiego układu w zasadzie &#8221;gwarantowało&#8221; silny ruch. W końcówce sesji sprzedający naruszyli wsparcie na 2417, co zdaje się wskazywać na korekcyjny charakter wzrostu. Obecnie najbliższy poziom znajduje się 2392-94 i zapewne w tym przedziale pojawi się popyt, który będzie próbował powstrzymać sprzedających. Ewentualne przełamanie tego pułapu będzie zapowiadało test dołka na 2384, a w razie silniejszego spadku popyt winien ujawnić się na 2355 oraz na 2310. Najbliższy opór znajduje się na 2425, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test wczorajszego maksimum na 2440, gdzie aktualnie znajduje się również linia trendu spadkowego. W przypadku pokonania tego ostatniego poziomu będę liczył na test 2473 lub też 2502. Wczorajszy wzrost WIG-20 przełamał opór na 2430, co jest naruszeniem fali pierwszej niższego rzędu. Jak wiadomo zasada fal poza jednym wyjątkiem wyklucza taką możliwość. Zwyżka została powstrzymana na 61,8% zniesienia ostatniego spadku z 2473 do 2384. Również tego typu zniesienia są charakterystyczne dla fal drugich a nie czwartych. Z tych dwóch aspektów można wywnioskować, iż ewentualne przebicie minimum na 2384 nie będzie wieńczyło spadku, a raczej będzie sugerowało możliwość jego wydłużenia, gdyż wymusi to zmianę oznaczeń fal na bardziej negatywne. W takiej sytuacji należałoby się liczyć ze znacznie silniejszym ruchem spadkowym.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 17:08:44 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.30 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/90009</link>
<description><![CDATA[GPW nadal na jałowym biegu

Przed dzisiejszą sesją w Warszawie rezultaty rynku globalnego wyglądały imponująco. Dość powiedzieć, że jedynym rynkiem lokalnym z ujemną wartością indeksu były Filipiny. Powszechnie dominujący zielony kolor rozbudzał wyobraźnię inwestorów i oczekiwaniem większości był zdecydowany wzrost na GPW. W tym kontekście początek sesji rozczarował, ponieważ WIG20 nie zyskał nawet na wartości 0.50%. Na tle Europy nie byliśmy wyjątkiem, bo zdecydowana większość innych parkietów, także z dużą ostrożnością reagowała na dobre sesje w USA i Azji. Być może jednym z powodów był brak handlu na giełdzie londyńskiej z powodu Letniego Święta Bankowego. Rynek nie reagował również na informacje z poszczególnych spółek, ponieważ zarówno dobry wynik Taurona, jak i słaby rezultat Polimexu zostały skwitowane niemal z obojętnością. Demonstracyjny brak aktywności strony popytowej doprowadził w końcu do zniecierpliwienia rynku i krótko po godzinie 13 WIG20 znalazł się w strefie wartości ujemnych. Dzisiaj wykres WIG20 dosyć wiernie powielał zachowania Daxa, który chyba najgorzej zareagował na w sumie zgodne z oczekiwaniami dane z USA, dlatego po 14.30 spadek WIG20 sięgał już 0.70% i na tle Europy był jednym z większych. Sesję kończyliśmy w momencie kiedy indeksy amerykańskie były na minusie i nie było impulsów do podniesienia wartości WIG20, który stracił dzisiaj 0.68%. Obroty były najmniejsze od wielu sesji (856 mln zł na całym rynku), co w kontekście spadkowej sesji nie jest złą wiadomością. Szerokość rynku, także nie potwierdza spadku, albowiem 180 kursów zwyżkowało wobec 133 spadków.
Miarą niezbyt interesującej sesji jest między innymi to, iż żadna ze spółek z WIG20 nie zdołała wzrosnąć o więcej niż 1%. Najlepiej spisały się GTC (+0.86%) i PZU (+0.43%). Po czerwonej stronie rynku, także nie było dramatów, a najwięcej straciły Asseco Polska (-2.57%), PKN Orlen (-1.80%) i TVN (-1.52%), pomijam oczywiście Bioton (-4.76%), ponieważ obsunięcie kursu tej spółki o jeden tick powoduje właśnie taki procentowy spadek. Można powiedzieć, że WIG20 oddał dzisiaj to co niespodziewanie zyskał na piątkowym fixingu, ale za to znowu na plusach zakończyły sesję sWIG80 i mWIG40, odpowiednio +0.41% i 0.39%. Wśród spółek z tego segmentu GPW brylowała dzisiaj MWTrade (+16.89%) i Higienika (+11.24%). Wzrost o 12.87% kursu spółki Herman pomijam ze względu na wartość obrotu (1700zł). Dramatycznych spadku nie odnotowano, z wyjątkiem Polcoloritu (-12.77%), przy dosyć dużym wolumenie obrotów.
Dzisiejsza sesja nie wniosła nic istotnego do obrazu rynku. Inwestorzy na razie nie wierzą w trwalszą poprawę sytuacji i chętniej poddają się impulsom spadkowym niż wzrostowym. Dzisiejszy spadek był zrealizowany przy bardzo małym obrocie i na dodatek mocno wspomagany podażowymi koszykami, a więc jego wymowa według mnie wcale nie jest taka negatywna jakby się na pierwszy rzut oka wydawało. Sądzę, że jeszcze w tym tygodniu zobaczymy rynek na wyższych poziomach niż dzisiejszy intradayowy szczyt, a bezobrotowe spadki w takim stylu jaki obserwowaliśmy w drugiej fazie sesji raczej stanowią okazję do zajęcia pozycji. Oczywiście, jak zwykle, negatywnego scenariusza całkowicie wykluczyć się nie da, jednak i w nim jest miejsce na trochę dłuższe odbicie, tyle że z poziomu 2330-2340 pkt. Nie liczyłbym na to, iż GPW wydostanie się spod wpływu dyktującego tendencje na rynku globalnym rynku amerykańskiego, czego kolejnym przykładem było całkowite zignorowanie przez inwestorów bardzo dobrego odczytu polskiego PKB za drugi kwartał (+3.50%), a więc pozostaje czekać na dalszą poprawę nastrojów w USA.

Autor komentarza:
Sławomir Koźlarek 
Makler DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 07:52:47 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.30 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89999</link>
<description><![CDATA[Ciepłe słowa szefa Fed


Piątkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a najwięcej zyskał WIG-20, który wzrósł o ponad 1,2%. Przez znaczną część sesji WIG-20 oscylował wokół poziomu 2400, a do zmian doszło po publikacji danych w USA oraz wystąpieniu szefa Fedu. Dane okazały się być lepsze od negatywnych oczekiwań rynku, co przyczyniło się do wzrostu cen, ale kluczowe było wystąpienie B. Bernanke, który bardziej zdecydowanie przekonał inwestorów do kupna. W Polsce inwestorzy zdołali zareagować na końcowym fixingu, dzięki czemu WIG-20 zamknął się na dziennym maksimum, zapewniając tym samym pozytywną wymowę sesji. Zamknięcie nastąpiło centralnie na oporze na 2430 oraz na górnym ograniczeniu krótkoterminowego kanału wzrostowego. Sforsowanie tego poziomu będzie zapowiadało test 2445 oraz leżącej nieco wyżej linii trendu spadkowego na 2449. Jak pamiętamy linia ta powstrzymała ofensywę kupujących przed tygodniem w związku z czym należy przypisywać jej istotne znaczenie. Pokonanie oporu będzie zapowiadało test kluczowego, w krótkim terminie, oporu na 2473, a w przypadku silniejszego wzrostu będę liczył na test 2502. Najbliższe wsparcie dla indeksu znajduje się na 2416-17, które wynika z ostatnich lokalnych maksimów, a przełamanie tego poziomu będzie zapowiadało test minimów na 2394 i 2397. Ewentualne przełamanie tych poziomów będzie miało negatywne przesłanie i będzie sugerowało test ostatniego dołka na 2384. Spadek poniżej tego pułapu będzie zapowiadał test 2355 lub też 2320. Otoczenie zewnętrzne przed dzisiejszą sesją jest optymistyczne, w związku z czym należy liczyć się z wyższym otwarciem, a pytaniem pozostaje czy kupującym uda się przełamać opór wynikający z linii trendu spadkowego. Patrząc na indeks przez pryzmat zasady fal można powiedzieć, iż ostatni spadek do 2384 przybrał wzór trzyfalowy, czyli był korekcyjny. W takim układzie pokonanie oporów na 2473 i 2502 będzie zapowiadało atak na maksima na 2561 i 2563.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 10:15:33 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.27 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89992</link>
<description><![CDATA[Fixingowe byki

Słaba sesja w USA tym razem nie zrobiła większego wrażenia na inwestorach działających na GPW i indeks WIG20 po neutralnym otwarciu szybko przeszedł do strefy wartości dodatnich. Bykom pomogła wreszcie lepsza sesja w Azji oraz dodatnie kontrakty na indeksy amerykańskie. Wśród spółek z WIG20 dobry wynik pokazał Getin, ale po pierwsze, nie ma on dużej wagi w indeksie; po drugie reakcja rynku była dosyć wstrzemięźliwa. Na rynku walutowym panował spokój i gracze z GPW przeszli do fazy wyczekiwania na jakieś istotniejsze impulsy do handlu. Ten kilkugodzinny okres marazmu na GPW staje się powoli niechlubną normą na naszym rynku i dosyć zabawne wydają mi się w tym kontekście propozycje dalszego wydłużania sesji giełdowych. Gwoli sprawiedliwości muszę stwierdzić, że tym razem w całej Europie było podobnie i nawet informacja o największym od 2001r. wzroście PKB W.Brytanii została całkowicie zignorowana przez rynki. Marazm został przerwany lepszym od spodziewanego odczytem danych o amerykańskim PKB. Po 14.30 indeksy podobnie jak wczoraj wystrzeliły do góry i pewnie większość inwestorów zadawała sobie pytanie, czy skończy się również tak samo jak wczoraj. Historia się powtórzyła, spadające po otwarciu indeksy amerykańskie zrobiły swoje i skala wzrostu na GPW została znacznie zniwelowana, jednak na fixingu byki postarały się o dużą niespodziankę, podciągając wartość indeksu o ponad 20 pkt.. Tym samym WIG20 na zakończeniu sesji zanotował całkiem pokaźną zwyżkę o 1.25%, niestety znowu przy bardzo małych obrotach na całym rynku rzędu (1.07 mld zł). Szerokość rynku po raz kolejny potwierdziła poprawę nastrojów, ponieważ wzrosły kursy 181 spółek, a zniżkowały 130.
Zaskakujący fixing zasadniczo zmienił postrzeganie osiągnięć największych spółek w dzisiejszym dniu. Niemal wszystkie walory z WIG20 zanotowały zwyżki. Największe były udziałem akcjonariuszy Biotonu (+5.00%), BZWBK (+2.68%), Asseco Polska (+2.64%), TVN (+2.27%) i PKO BP (+1.83%). Jedynym blue chipem, który zakończył sesję na czerwono, był CEZ (-0.60%). Indeksy szerokiego rynku zachowały się wyraźnie gorzej od WIG20, no ale w ich przypadku tego typu fixingi się nie zdarzają. Wśród spółek najbardziej efektowne wzrosty zanotowały Odlewnie (+25.84%), Muza (+12.95%), Cachflow (+11.16%) i Monnari (+9.86%). Skalą obrotu wyróżniły się także Bogdanka, Boryszew, Tauron, AB S.A., KOV, Handlowy i Enea. Zachowanie ostatniej z wymienionych spółek wydaje się interesujące także z innych względów. Enea przed sesją ogłosiła wyniki, które były wyraźnie słabsze od oczekiwanych, a mimo to kurs osiągnął dzisiaj najwyższą wartość od początku stycznia, co wskazuje na to, iż rynek antycypuje wyraźnie wyższą od rynkowej cenę sprzedaży pakietu Enei inwestorowi strategicznemu. 
GPW bardzo pozytywną sesją kończy trzeci spadkowy tydzień z rzędu, co optymiści uznają za zapowiedź odbicia, a pesymiści za potwierdzenie średnioterminowej, negatywnej tendencji na warszawskim parkiecie. Faktyczny obraz sytuacji jest gdzieś pośrodku. Nie wydaje się, aby nasz rynek zdradzał ochotę do kontynuacji przeceny w wyraźnie niższe rejony cenowe, ale też nie sądzę, aby ewentualne odbicie miało szczególnie spektakularny charakter. Przyszły tydzień to raczej szansa dla byków, ponieważ rosnące wyprzedanie wskaźnikowe i słabnąca presja podażowa są idealną kombinacją pod próbę gry na zwyżkę. Szans dla naszego rynku upatrywałbym także w sytuacji technicznej indeksów amerykańskich, gdzie też powoli będzie rosła presja na odbicie. Warto w tym kontekście obserwować rynki wschodzące, ponieważ zwykle z pewnym wyprzedzeniem sygnalizują poprawę sytuacji. 

Autor komentarza:
Sławomir Koźlarek 
Makler DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 09:30:47 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.27 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89989</link>
<description><![CDATA[Bez przełomu


Wczorajsza sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem indeksów, a sytuacja techniczna nie uległa zmianie. W dalszym ciągu indeksy znajdują się w krótkoterminowych trendach spadkowych, a wczoraj miała miejsce korekta spadku. Pytaniem pozostaje czy jej potencjał został już wyczerpany, czy też w perspektywie najbliższych godzin można liczyć na nadbicie wczorajszych maksimów. Patrząc na zachowanie indeksów małych i średnich spółek odnoszę wrażenie, że tak, natomiast słabiej wygląda WIG-20, gdzie odpowiedź nie jest już tak jednoznaczna. Indeks ten znajduje się aktualnie na wsparciu, a każdy spadek będzie sugerował test minimum na 2384 i leżącego nieco niżej poziomu 2382. Przełamanie tych poziomów będzie miało negatywne przesłanie, co z kolei winno przełożyć się na test 2364 lub też 2355. W przypadku silniejszego spadku popyt winien ujawnić się na 2320 lub też 2310. Najbliższy opór znajduje się na 2417, a w razie jego przebicia będę liczył na test zakresu 2420-2428, gdzie kumuluje się szereg krótkoterminowych barier technicznych. W przypadku silniejszego wzrostu będę oczekiwał na wzrost do 2446 lub też 2456, gdzie znajduje się linia trendu spadkowego. Patrząc na wykres WIG-20 mam wrażenie, iż potencjał spadkowy nie jest jeszcze wyczerpany i konsekwentnie większe prawdopodobieństwo przypisuje pogłębieniu korekty. Kolejny spadek winien być ruchem kończącym całą sekwencję zainicjowaną 19 sierpnia i winien poprzedzać korekcyjną zwyżkę całego spadku od 2502. Zazwyczaj w takich sytuacja nurtuje mnie pytanie jaka ta kończąca spadek fala będzie, czy będzie to jedynie ruch, który nieznacznie poprawi dno na 2384 po czym inicjatywę przejmie strona popytowa czy też fala spadkowa będzie silna. Polskie indeksy konsekwentnie wykazują pewną siłę i myślę, że wielu inwestorów jest zainteresowanych grą w górę, w związku z czym spodziewam się, iż popyt pojawi się nieznacznie poniżej ostatniego dna.


Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Thu, 26 Aug 2010 12:46:16 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.26 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89976</link>
<description><![CDATA[Nieśmiały optymizm na GPW

Wczoraj giełdy amerykańskie, jak to często bywa, trochę oszukały inwestorów kończących sesję w Warszawie i kilkanaście minut po zakończeniu dogrywki rozpoczęły odrabianie strat, ostatecznie kończąc dzień na plusie. W związku z tym można było dzisiaj oczekiwać wyraźnie lepszego otwarcia na GPW, jednak ostatnie spadki wyraźnie zrobiły wrażenie na inwestorach i zasiały ziarno strachu i niepewności. Na otwarciu zanotowaliśmy lekki plus, ale trudno było mówić o widocznym na rynku, mocnym pragnieniu posiadania akcji. Co prawda zaraz po otwarciu kupujący podjęli nieśmiałą próbę gry w górę, ale zapału starczyło na dwadzieścia minut. Jeżeli chodzi o konkretne spółki, to rynek w miarę spokojnie przyjął słabsze wyniki PZU i Lotosu, natomiast z entuzjazmem zareagował na informacje z Boryszewa (podniesienie prognozy plus dobry wynik). Kolejne godziny sesji to faza męczącego, beznamiętnego handlu, przerywanego podażowymi akcjami koszykowymi. O 14.30 po lepszych danych z rynku pracy w USA większość rynków wystrzeliła do góry, GPW nie była wyjątkiem, jednak po szybkim ustanowieniu dziennego szczytu zabrakło ochoty do kontynuacji. Do końca sesji niewiele się już działo, a fixing na zamknięciu zniwelował skalę zwyżki WIG20 do 0.29%. Obroty były po raz kolejny bardzo średnie (1.21 mld zł), a szerokość rynku potwierdziła lekką poprawę nastroju (176 spółek zwyżkowało, 123 straciło na wartości).
Dodatni rezultat WIG20 zawdzięczamy wzrostom kursów Pekao S.A. (+1.96%), BRE (+1.86%), KGHM (+1.76%) i PKN Orlen (+1.49%), które zrównoważyły spadki PZU (-2.24%) i TPSA (-1.35%). Indeksy szerokiego rynku spisały się lepiej od WIG20, ponieważ mWIG40 wzrósł o 0.45%, a sWIG80 o 0,62%. Gwiazdami sesji były Kolastyna (+10.67%), odzyskujący wigor Optimus (+9.13%) i przede wszystkim Boryszew (+8.75%), przy gigantycznym obrocie rzędu 54.4 mln zł. Do najbardziej poszkodowanych na dzisiejszej sesji trzeba zaliczyć akcjonariuszy Budopolu (-5.71%) i Beefsanu (-5.75%), no ale obie spółki błyszczały na poprzednich sesjach i korekta była bardzo prawdopodobna.
Dzisiejszy handel z pewnością nie jest przełomem, ale pomimo, na pierwszy rzut oka, negatywnej wymowy ostatnich sesji, mam wrażenie, że część inwestorów antycypuje już zbliżające się odbicie, a czas zaczyna pracować na korzyść byków. Ewentualne zejścia indeksu WIG20 poniżej 2400 pkt. raczej traktowałbym jako okazję do kupowania akcji, a przyszły tydzień powinien przynieść bardziej energiczną niż do tej pory próbę odbicia. Szczególne nadzieje wiążę z sektorem bankowym, który mimo w większości dobrych wyników poszczególnych banków, zaliczył w krótkim czasie 10-procentową przecenę i może zachęcać do inwestycji inwestorów zachodnich. Niewykluczone, że pierwsze symptomy tego zjawiska obserwowaliśmy już dzisiaj. Patrząc na rynek z punktu widzenia AT można powiedzieć, że popyt podjął walkę w okolicach 2400 pkt. na wykresie WIG20, według mnie ze sporymi szansami na trwalsze obronienie tego wparcia.

Autor komentarza:
Sławomir Koźlarek 
Makler DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Thu, 26 Aug 2010 09:27:00 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.26 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89959</link>
<description><![CDATA[Próba odreagowania


Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najmocniej spadł WIG-20, który oddał 0,7%. W pierwszej części sesji indeks próbował skorygować wtorkowy spadek, ale podaż ujawniła się na pierwszym technicznym oporze na 2420. W dalszej części sesji inicjatywę przejęła strona podażowa, która sprowadziła indeks do nowego minimum na 2384. Nieznacznie poniżej tego poziomu znajduje się wsparcie wynikające z równości fal spadkowych i tam kupujący ponownie podjęli próbę zatrzymania spadku i wykreowania silniejszego odbicia. Co ciekawe na innych światowych indeksach sytuacja wygląda bardzo podobnie, popyt na analogicznych poziomach ujawnił się na średniej przemysłowej Dowa, na S&P500 oraz na Daxie. Problemem pozostaje jedynie fakt, iż struktura ruchu na żadnym indeksie nie jest wypełniona do końca w związku z czym domyślam się, iż obserwowane wzrosty są jedynie próbą skorygowania części ostatnich spadków. Obawiam się, iż po zakończeniu zwyżek spadek zostanie pogłębiony. Przy takim założeniu oczekiwałbym na wzrost na WIG-20 do 2420-2428, gdzie winna kumulować się podaż w oczekiwaniu na kolejną falę spadkową. W przypadku silniejszego wzrostu podaż winna pojawić się na 2440 lub też na 2463, gdzie znajduje się aktualnie linia trendu spadkowego. W dalszym ciągu kluczowym oporem w krótkim terminie jest poziom 2473. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum na 2384 wraz z 2382 wynikającym z równości fal spadkowych. W przypadku przełamania tego poziomu będę liczył na 2364; 2355 lub też 2320. Patrząc na zachowanie innych rynków finansowych widać dziś chęć do odreagowania ostatnich ruchów, ale trzeba mieć na względzie, iż w obecnej fazie, należy w każdym chwili liczyć się z możliwością pojawienia się negatywnych niespodzianek. Na gruncie teorii można sobie wyobrazić alternatywne scenariusze, ale te wiodące sugerują możliwość gwałtownego pogłębienia spadku w perspektywie najbliższych dni. Ta uwaga w głównej mierze odnosi się do rynków amerykańskich, bo te są najbliżej lipcowych minimów, ale chyba nie ma się co łudzić, że silniejsze ruchy w USA zostaną zignorowane na innych parkietach.


Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 09:59:33 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.25 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89956</link>
<description><![CDATA[W cieniu Ameryki 


Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a inicjatywa przez cały dzień należała do sprzedających. Zniżka sprawiła, iż główne indeksy przełamały swoje ostatnie minima, a to potwierdza trend spadkowy w krótkim terminie i co więcej faworyzuje negatywne scenariusze na kolejne sesje. Negatywny sentyment wynika w głównej mierze z zachowania indeksów amerykańskich indeksów giełdowych, co w zasadzie nie pozostawia wyboru innym rynkom. Średnia przemysłowa Dow Jones zniżkowała na 9 z ostatnich 11 sesji i nawet biorąc pod uwagę fakt, iż te spadki nie są znaczące to oddaje to pewną presję podażową, która utrzymuje nad rynkiem. Wczorajsza sesja na rynkach amerykańskich ma negatywne przesłanie i sugeruje test lipcowych minimów. Trzeba mieć na względzie, iż ostatnie odbicie w USA było znacznie słabsze niż w Europie i tamtejsze indeksy znajdują się w polu rażenia minimów. W obecnym układzie ewentualne przełamanie minimów może uruchomić lawinę podażową, bowiem potwierdzony zostanie trend spadkowy w krótkim terminie. Cały czas motyw rynków amerykańskich jest w moim odczuciu największym czynnikiem ryzyka dla polskich indeksów. Do tej pory inwestorzy pomijali ten aspekt w swoich decyzjach inwestycyjnych, lecz wczorajsza sesja zdaje się wskazywać, iż tak do końca wyizolować się nie można. WIG-20 po słabszym otwarciu przebił minimum na 2430, a w kolejnych godzinach indeks dotarł do kolejnego wsparcia na 2402. Powyższy poziom wynika z 50% zniesienia wzrostu z 2240 do 2563 jak również z równości krótkoterminowych fal spadkowych. Na tym poziomie pojawił się pewien popyt. Najbliższy opór znajduje się na 2420, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na 2430 lub też 2447. Kluczowym oporem w krótkim terminie jest poziom 2473. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum, a jego przełamanie będzie sugerowało test 2382 lub też 2357. W przypadku silniejszego ruchu będę oczekiwał na test poziomu 2320, który wynika z formacji głowy i ramion. Kolejne wsparcia to 2310 oraz 2258.


Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 09:47:36 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.25 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89954</link>
<description><![CDATA[Napór podaży

Dane z amerykańskiego rynku dotyczące wniosków o kredyty hipoteczne, sprzedaży nowych domów i zamówień na dobra trwałego użytku okazały się istotnie niższe od oczekiwań inwestorów, co w konsekwencji przełożyło się na i tak nie najlepsze nastroje na rynku i spowodowało kolejny dzień wyprzedaży akcji na warszawskim parkiecie. Najwięcej traciły spółki z branży spożywczej, banki oraz firmy chemiczne. Na drugim biegunie znalazły się spółki z sektora medialnego, którego indeks zyskał 0,33 proc. Ostatecznie indeks WIG20 stracił 0,70 proc., a WIG spadł 0,58 proc., uzyskując wartość 43535,07 pkt. Obroty na całym rynku osiągnęły wartość 1,6 mld zł.
Wśród spółek o największej kapitalizacji bardzo ładnie zachowywały się dzisiaj walory Cyfrowego Polsatu. Zdaniem analityków, w drugiej połowie tego roku spółka powinna uzyskać dwucyfrową poprawę wyników liczoną rok do roku. Jutro przed sesją spółka ogłosi wyniki finansowe za drugi kwartał, które w opinii ekspertów powinny być znacząco lepsze od tych uzyskanych w analogicznym okresie roku ubiegłego. Do nielicznego grona spółek, które zyskiwały na dziejszej sesji, zaliczyć należy również GTC (+2,03 proc.), TP S.A. (+1,25 proc.) i TVN (+1,13 proc.). Przewagę stanowiły jednak społki, które traciły na wartości, a wśród nich znacząco przeceniły się walory PZU, które były sprzedawane przez inwestorów wcześniej nabywających akcje pod dywidendę. Ostatecznie kurs firmy ubezpieczeniowej stacił na wartości 1,61 proc. i na zamknięciu sesji notowany był po 379,50 zł. Istotnie przeceniły się banki, a wśród nich Nordea (-8,80 proc.), Getin (-2,83 proc.), i Pekao (-1,23 proc.), które dzisiaj zasługiwało na szczególną uwagę ze względu na niespotykany jak na tę spółkę wolumen obrotów, sięgający niemalże 600 mln zł i był najwyższy od 18 lutego 2009 r.
Wśród spółek na szerokim rynku najsilnieszy wzrost zanotował Budopol, który zyskał 25 proc. Przed końcem tego miesiąca spółka planuje podpisanie przedwstępnej umowy przejęcia spółki zajmującej się budownictwem drogowym. Zdaniem prezesa przychody za ten rok powninny kształtować się na poziomie 120 mln zł. 
Obraz dwóch ostatnich sesji istotnie rózni się od tego, co mogliśmy obserwować na warszawskim parkiecie w poniedziałek. Dzisiaj pokonana została psychologiczna bariera 2400 punktów na indeksie obrazującym największe spółki. Kolejną linią wsparcia jest poziom 2336 punktów wyznaczony przez formację głowy i ramion. Duże obroty nie są dobrym prognostykiem na najbliższą przyszłość, pocieszające jest jednak to, iż na ilość złych danych, które były dzisiaj zaprezentowane, zasięg spadków można uznać za umiarkowany, a niskie ceny mogą w najbliższej przyszłości zachęcić inwestorów do odważniejszych zakupów. 

Autor komentarza:
Grzegorz Skrzyczyński
Makler DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Tue, 24 Aug 2010 09:32:25 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.24 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89912</link>
<description><![CDATA[Zimny prysznic na GPW

Dzisiejsza sesja zapowiadała się ciekawie, ponieważ już od rana było wiadomo, że będzie dobrym testem trwałości lepszego nastroju zasygnalizowanego wczoraj. Słabe zakończenie w USA i spadki na większości giełd azjatyckich trochę równoważyła silna zwyżka w Chinach, ale jednak należało oczekiwać schłodzenia naszego rynku. Od dawna jestem zdania, że miarą siły rynku jest jego reakcja na negatywne bodźce i dzisiejszy handel był w tym kontekście dosyć interesujący. Początek przyniósł umiarkowany spadek, jednak słaba atmosfera w Europie i spadające kontrakty na indeksy amerykańskie zrobiły swoje i koło godziny 10 WIG20 zanotował spory już, ponad procentowy spadek. Kolejne godziny sesji to faza bardzo leniwego handlu przy minimalnej zmienności, zdradzającego raczej niechęć do agresywnej sprzedaży. W okolicach 14 zniecierpliwienie brakiem odbicia zaowocowało wybiciem z konsolidacji w dół i skala spadku wyraźnie wzrosła, ponieważ sięgała już niemal 2%. Rosnąca nerwowość na GPW nadal nie była potwierdzana obrotami, a zejście kursów było mocno wspomagane koszykowymi zleceniami. O 16 okazało się, że globalni gracze wykazali się sporą intuicją, ponieważ dane z amerykańskiego rynku nieruchomości okazały się bardzo słabe. Sesję kończyliśmy więc w bardzo negatywnym klimacie i &#8211;2.25% na WIG20 nie dziwi. Obroty nie potwierdziły emocji na rynku, ponieważ osiągnęły wartość 1.28 mld zł. Szerokość rynku była adekwatna do nastroju &#8211; wzrosły kursy tylko 66 spółek wobec spadku 265.
Wśród blue chipów nie zanotowaliśmy ani jednego wzrostu, a na przeciwległym biegunie rynku przodowały Cyfrowy Polsat (-5.09%), TVN (-4.38%), Lotos (-4.26%), PKN Orlen (-3.26%) i CEZ (-3.23%). Naprawdę trudno znaleźć jakikolwiek interesujący, pozytywny aspekt dzisiejszego handlu. Na upartego można wskazać na Tauron, który potwierdził, że wczorajszy wzrost nie był jednorazowym wystrzałem optymizmu. Rekomendacje kupna potwierdzają pozytywną zmianę sentymentu wobec spółki, a dzisiejsza płytka korekta na słabym rynku zapowiada dalszą aprecjację kursu. Interesujący przebieg miała sesja na rynku notowań City Interactive. Od dziennego szczytu do dołka na zamknięciu kurs stracił ponad 12%, sygnalizując nadchodzący okres schłodzenia, po ostatniej, dosyć emocjonalnej fazie wzrostów. Ze statystycznego obowiązku należy odnotować decyzję RPP o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie.
Dzisiejsza sesja nie zmieniła obrazu rynku. Wczorajszy wzrost został całkowicie anulowany i rynek nadal pozostaje w korekcie technicznej. Wydaję się, że absolutnie nie należy wykluczać scenariusza spadku w okolice 2400pkt., jednak mam wrażenie, że korekta techniczna dobiega końca i powoli będzie rosła presja na odbicie. Prawdę mówiąc, nawet spadek do strefy 2380-2365 wcale nie determinuje negatywnego scenariusza średnioterminowego i cały czas mieści się w koncepcji korekty impulsu wzrostowego rozpoczętego 1 lipca. Jako sygnał przejmowania inicjatywy przez byki traktowałbym zamknięcie powyżej 2480pkt. Za negatyw uznałbym sesję spadkową popartą wyraźnym wzrostem obrotów. 

Autor komentarza:
Sławomir Koźlarek
Makler DM BZ WBK ]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Tue, 24 Aug 2010 09:23:02 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.24 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89909</link>
<description><![CDATA[Gramy swoje.


Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a kupujący przeważali przez cały dzień. Po otwarciu WIG-20 dość szybko dotarł do strefy oporu 2463-65, gdzie ujawniła się pewna opozycja ze strony sprzedających. W dalszej części sesji opór został pokonany, a indeks wyznaczył dzienne maksimum na 2473. Wymowa sesji jest pozytywna i sugeruje test kolejnych barier podażowych. Najbliższy opór wyznacza wczorajsze maksimum, wraz z leżącym nieco wyżej poziomem 2475. W przypadku pokonania tego pułapu będę oczekiwał na test linii krótkoterminowego trendu spadkowego, która po wczorajszej sesji znajduje się na 2479. Kolejne opory widzę na 2494 i 2502, a w przypadku silniejszego wzrostu podaż winna ujawnić się na 2513. Wczorajszą sesję odczytuję jako pozytywne zaskoczenie, gdyż otoczenie zewnętrzne nie uzasadniało takiego optymizmu, ale widać, iż polski rynek kieruje się swoją logiką. Tą relatywna siłę widać już od kilku tygodni i to bez wątpienia jest pozytywny element w ocenie rynku. Skala wzrostu jest zbyt słaba, by oddalić, czy nawet przekreślić negatywne scenariusze, ale zestawiając zachowanie polskiego rynku z Daxem czy indeksami amerykańskimi to różnicę widać bez większego wysiłku. Co więcej ta względna siła sugeruje, iż na kolejnych sesjach należy liczyć się z kontynuacją zwyżki. Patrząc na zachowanie indeksu przez pryzmat zasady fal można wyróżnić kilka wariantów, ale przyznam się szczerze, iż nie jestem w stanie przypisać większego prawdopodobieństwa realizacji w najbliższym czasie. Kluczem do interpretacji w nieco dłuższej perspektywie jest trafienie z odpowiedzią o charakter spadku z 19-20 sierpnia z 2502 do 2430. Można się zastanawiać, czy spadek wieńczy impuls spadkowy zainicjowany na 2363. mankamentem w takiej interpretacji byłby wygląd tego wzoru, gdzie fala 4, która przybrała formę fali płaskiej była zbyt długa w zestawieniu z innymi falami. Zazwyczaj fale drugie tworzą bazy do wybicia. Taka interpretacja sugerowałaby test 2502 lub też 2513. Kolejny wariant to spadek z 19-20 sierpnia był kolejnym impulsem równoważnym ze spadkiem z 2563 do 2442. Taka interpretacja jest najbardziej optymistyczna, a przebicie 2502 będzie sugerowało atak na 2563. Ujemną stroną tego wariantu jest fakt, iż domniemana fala c jest znacznie słabsza od fali a (c=0,382*a), co czasami się zdarza, ale zasadniczo fale c winny mieć osobowość fal trzecich, czyli winny być silne i dynamiczne. Kolejnym wariantem jest iż spadek z 2502 do 2430 jest zaledwie pierwszym impulsem w bardziej rozbudowanej fali c, co z kolei sugerowało przyspieszenie spadku w najbliższych godzinach. Najbliższe wsparcie dla WIG-20 znajduje się na 2456, a w razie jego przełamania kupujący winni bronić 2447. Kluczowe wsparcie w krótkim terminie znajduje się na 2430, a jego przełamanie będzie sugerowało, iż realizowany jest ten ostatni wariant. Kolejne wsparcia to 2402; 2376 oraz 2364. 


Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK ]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 12:11:32 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.23 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89894</link>
<description><![CDATA[Powrót dobrych nastrojów 

Dzisiejsze notowania na warszawskim parkiecie rozpoczęły się na poziomach piątkowych zamknięć. Jednakże opublikowany w godzinach porannych indeks PMI w usługach strefy euro okazał się nieco lepszy od oczekiwań analityków i to wystarczyło, aby zachęcić inwestorów do odważniejszych zakupów na rynku. Najmocniej rosły spółki z branży telekomunikacyjnej, indeks obrazujący ten segment rynku zyskał 1,57 proc., indeks WIG20 wzrósł dzisiaj 0,84 proc., a WIG zyskał 0,97 proc., uzyskując wartość 42614,24 pkt. Obroty na całym rynku osiągnęły wartość niemalże 1,5 mld zł.
Wśród spółek o największej kapitalizacji na uwagę zasługiwał dzisiaj Tauron, którego kurs na zamknięciu wyniósł 5,33 zł, czyli był najwyższy w krótkiej historii notowań tej spółki. Wysokie obroty, powyżej 200 mln zł, dowodzą, iż obecna cena uważana jest jako atrakcyjna wśród inwestorów. Niedawno jeden z domów maklerskich wydał rekomendację, zalecając nabywanie walorów energetycznej spółki i wyznaczając cenę docelową na 8,42 zł. Dzisiaj po raz pierwszy akcje PZU notowane były bez prawa do dywidendy. Po raz kolejny okazało się, iż warto było nabyć akcje przed ustaleniem prawa do dywidendy, licząc na wzrost wartości kursu po odcięciu tego prawa. Inwestorzy, którzy do piątku kupili akcje PZU 9 września, otrzymają 10,91 zł dywidendy. Na dzisiejszej sesji cena jednej akcji wzrosła natomiast aż o 11,60 zł. Ze spółek z WIG20 najsilniej rosły dzisiaj walory BZWBK (+3,08 proc.),BRE (+3,01 proc.) i Getinu (+2,21 proc.).
Na szerokim rynku wśród liderów wzrostów niezmiennie od kilku tygodni króluje City Interactive, który na dzisiejszej sesji zyskał 20,95 proc., a od początku tego miesiąca ponad 127 proc. Bardzo mocno zyskiwały również akcje Internet Group, który w ubiegłym tygoniu złożył wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu, a na dzisiejszej sesji notowany był 14 procent powyżej piątkowego zamknięcia.
Bardzo cieszą wysokie obroty &#8211; zwłaszcza w pierwszej połowie sesji &#8211; które wskazują, iż byki zyskują na sile, co przy wzrostowej sesji oznacza, iż na nasz rynek napływają nowe środki. Dodatkowym pozytywnym aspektem jest, iż wskaźnik indeksu spółek o najwyższej kapitalizacji powrócił powyżej linii szyi spadkowej formacji RGR. Łyżką dziegciu do tej beczki miodu może być fakt, iż wyżej wspomniana luka została przebita o niecałe 2 pkt (koniec luki na poziomie 2463,84 pkt). W moim odczuciu dopiero pokonanie poziomu 2500 pkt będzie sugerowało zanegowanie ostatnich sygnałów sprzedaży. 


Autor komentarza:
Grzegorz Skrzyczyński
Makler DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 09:16:13 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.23 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89878</link>
<description><![CDATA[Formacja głowy i ramion.


Piątkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a niewielką zwyżkę odnotował jedynie sWIG80. Polski rynek był nieco &#8222;pod ścianą&#8221;, ze względu na istotne odrobienie strat na czwartkowym fixingu jak i utrzymującej się presji podazowej na światowych rynkach zarówno w czwartek jak i w piątek. To wymusiło niższe otwarcie i test wsparć. WIG przebił wcześniejsze minimum 42019 potwierdzając tym samym ruch na WIG-20, natomiast główny indeks naruszył wsparcie wynikające z poziomu 2433. Ruchy te jednak nie przełożyły się na dalszą wyprzedaż, a indeksy weszły w fazę konsolidacji. Brak spadku zachęcił kupujących do większej aktywności w końcowej fazie sesji, co z kolei sprawiło, iż skalę spadku udało się znacząco zniwelować. Najbliższy opór dla indeksu znajduje się obecnie w zakresie 2463-65, a w przypadku jego przebicia będę oczekiwał na test 2475 lub też 2483, gdzie znajduje się linia krótkoterminowego trendu spadkowego. W przypadku jej przebicia będę zwracał uwagę na 2502 i 2513. Najbliższe wsparcie wyznacza piątkowe minimum na 2430, a przebicie tego poziomu będzie miało negatywną wymowę. Na wykresie intraday indeksu można doszukać się formacji głowy i ramion, która jest zaliczana do grupy formacji zapowiadających odwrócenie trendu. Co jest istotne prawe ramie było formowane na wyraźnie mniejszych obrotach, natomiast czwartkowy spadek, który sprowadził indeks w rejon linii zrealizowany był ze znaczenie wyższym poziomem obrotu, co zdawałoby się potwierdzać istotność tej formacji. Czwartkowe i piątkowe minima naruszyły wsparcie wynikające z linii szyi, ale na niższych poziomach pojawiał się popyt. Ewentualne przełamanie wsparcia na 2430 będzie potwierdzało słabość strony popytowej i będzie sugerowało pogłębienie korekty. Patrząc na wysokość głowy należałoby oczekiwać na spadek w rejon 2320, ale wcześniej wsparcia znajdują się na 2402 oraz na 2376 i 2364. Wskazania wynikające z otoczenia zewnętrznego są neutralne, zmiany na rynkach azjatyckich nie przekraczają 1%, ale wyraźnej tendencji nie można zaobserwować. Dziś należy się liczyć z relatywnie słabszym zachowaniem WIG-20 z racji faktu, iż bez dywidendy będą notowane akcje PZU.


Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Fri, 20 Aug 2010 12:04:44 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.20 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89863</link>
<description><![CDATA[Komentarz do sesji 


Obrona wsparć 

Zgodnie z wczorajszą pesymistyczną wymową sesji dzisiejsze notowania przyniosły spadki indeksów i podtrzymanie negatywnych nastrojów. Od początku handlu inicjatywa należała do strony podażowej, która bez determinacji, ale z konsekwencją obniżała wyceny zdecydowanej większości notowanych spółek. Pogorszony klimat inwestycyjny, jaki nasz parkiet importuje z sukcesem z globalnego rynku, wywołał nadbicie wczorajszych minimów i zejście głównych indeksów WIG i WIG20 na wspomniane już wielokrotnie wsparcia na odpowiednio 42 000 i 2430 punktów. Przy deficycie w napływie informacji, a tym samym impulsów, rynek ponownie spędził sporą cześć dnia w meczącej konsolidacji, która została zakończona nieznacznym odrobieniem strat po spokojnym, choć niższym otwarciu notowań za oceanem. Ostatecznie WIG oraz WIG20 straciły odpowiednio 0,49 i 0,76 procent, czemu towarzyszył przeciętny obrót 800 milionów złotych. Pozytywnie w tym kontekście należy ocenić nieznaczny, ale jednak wzrost sWIG80. Przecena miedzi i ropy na światowych sprowokowała spadki KGHM i spółek paliwowych PKNOrlen i Lotosu, które - podobnie jak indeksy - znalazły się na swoich najbliższych wsparciach. Słabsze były dzisiaj również banki, szczególnie BZWBK oraz BRE Bank, które sprzedający przecenili ponad jeden procent. Całe odbicie oddał kurs TVN, który po publikacji słabszych wyników kwartalnych utrzymuje sporą zmienność. Na wyraźnie mniej licznym w dniu dzisiejszym drugim biegunie znalazły się ponownie akcje PZU, którym oprócz ustalanej dzisiaj dywidendy pomogła rekordowa wycena jednego z zagranicznych brokerów, szacującego wartość akcji największego ubezpieczyciela na 472 złotych. Podobnie wysoka wycena jednej z polskich firm maklerskich wyraźnie wzmocniła Taurona, dając im ponad 60-procentowy potencjał wzrostu. Małe spółki miały również swojego lidera. Były nimi akcje Internet Group, które przy znaczących obrotach zyskały prawie 20 procent. Powodem była informacja, że spółka złożyła w sądzie wniosek o układ w związku z grożącą jej upadłością po odrzuceniu programu naprawczego przez bankowych wierzycieli spółki, żądających jednocześnie spłaty kredytów. Z kolei publikacja słabszego od ubiegłorocznego wyniku po pierwszym półroczy przeceniła wyraźniej akcje CP Energii, które mimo kilku lepszych sesji straciły dzisiaj 7 procent. Mimo kolejnego spadku pozytywnym akcentem dzisiejszej sesji było odbicie głównych indeksów od poziomów wsparć. Nie przesądza to oczywiście scenariusza na nadchodzący tydzień, nie mniej jednak pozwala na nieco więcej optymizmu przed weekendem. Utrzymanie wsparć na nadchodzących sesjach stanowić może sprzyjającą okoliczność do bardziej zdecydowanego dobicia dla indeksów. Czy jednak WIG20 dostanie w najbliższym czasie szansę ponownego zmierzenia się z kluczowym oporem na poziomie 2510 punktów, przesądzi o tym tradycyjnie globalny kapitał. 

Autor komentarza:
Paweł Kubiak
Makler DM BZ WBK ]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Fri, 20 Aug 2010 09:35:43 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.20 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89813</link>
<description><![CDATA[Wzrost zmienności.


Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, marginalny wzrost odnotował jedynie mWIG40. Sesja charakteryzowała się zwiększoną zmiennością, bowiem po wyższym otwarciu główne indeksy wyznaczyły nowe krótkoterminowe maksima, ale w kolejnych godzinach wyższe poziomy zostały wykorzystane przez sprzedających. WIG-20 zaraz po otwarciu wzrósł do 2502, co pokrywa się z oporem wynikającym z 50% spadku z 2563 do 2442, po czym sukcesywnie łamał kolejne krótkoterminowe wsparcia. W końcowej fazie sesji podaż przebiła minimum na 2442, co potwierdza krótkoterminowy trend spadkowy, lecz kupujący zdołali ocalić kluczowe wsparcie na 2433. Nowe minimum na WIG-20 nie zostało potwierdzone przez WIG, ponadto wiele do myślenia daje istotne odrobienie strat, gdzie indeks odrobił 28 punktów lub też nieco ponad 1,1%. Jak patrzę na inne główne indeksy to okazuje się, że mimo, iż spadki w ujęciu procentowym były znacząco większe, żaden z indeksów (DAX, Nasdaq, S&P500) nie przełamał wcześniejszych minimów z 16 sierpnia. Być może jakiś trader przesadził ze spadkiem i potem trzeba było naprawiać szkody na fixingu, by polski rynek nie wychodził przed szereg. Na uwagę zasługuje fakt, iż spadkowi towarzyszył wyższy obrót niż na wcześniejszych wzrostowych sesjach, co jest charakterystyczne dla trendów spadkowych. Problemem pozostaje jednak rozszyfrowanie wczorajszego zachowania indeksu. Czy spadek to start nowej fali spadkowej czy też mamy do czynienia z fala c w ramach korekcyjnego zygzaka, który koryguje jedynie wzrost od 1 lipca. W pierwszym wariancie przebicie wczorajszego minimum na 2435 i leżącego nieco niżej 2433 winno inicjować silną falę wyprzedaży, która w dość szybkim tempie winna sprowadzić indeks w rejon minimum na 2240, a w przypadku jego przebicia do zakresu 2165-2185. W przypadku silniejszego ruchu należałoby oczekiwać na pogłębienie ruchu do 1940. Z kolei w drugim, mniej pesymistycznym wariancie spadek powinien zostać pogłębiony, ale popyt winien pojawić się na 2402 lub też 2376 lub 2364. Najbliższy opór dla indeksu znajduje się na 2468, a w razie jego przebicia będę zwracał uwagę na 2493. Kliczowym oporem dla indeksu jest wczorajsze maksimum na 2502.


Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Thu, 19 Aug 2010 10:58:00 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.19 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89820</link>
<description><![CDATA[Maleją szanse na pozytywny scenariusz 

Na sporą próbę cierpliwości wystawia giełda w Warszawie inwestorów giełdowych w trakcie ostatnich sesji. Nie inaczej było podczas czwartkowych notowań, kiedy to kolejny raz toczyły się one według często powtarzanego na poprzednich sesjach scenariusza, w którym przez większość dnia dominował wakacyjny bezruch i konsolidacja. Tym razem udane sesje w Azji i umiarkowany optymizm po wczorajszym neutralnym finiszu amerykańskich indeksów pozwoliły wystartować rodzimym barometrom na sięgających niemal jednego procenta plusach. Niestety zapał kupujących dość szybko się skończył, do czego przyczynił się powrót pesymizmu na europejskie parkiety. Zejściu w ujemne strefy nie towarzyszyła jednak zbyt duża nerwowość, co sprzyjało stabilizacji notowań w okolicach wczorajszego zamknięcia. Dopiero publikacja wyraźnie gorszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy, a później produkcji, przyniosły na rynek strach a negatywne zachowanie indeksów USA zepchnęło wszystkie rynki do głębokiej defensywy. Tylko dzięki podniesieniu rynku na kończącym sesje fixingu udało się podnieść WIG20 o jeden procent. Dzięki temu skala spadku została zredukowana do 0,60 procent.
Od początku sesji uwaga inwestorów miała okazję być skupiona na akcjach PKO BP, które przed sesją pochwaliło się lepszymi od oczekiwań wynikami kwartalnymi. Kurs spółki pozytywnie wyróżniał się jednak tylko na początku sesji, po czym doszło do realizacji zysków i wyraźnego osłabienia kursu spółki. Obawy o spadające marże rafineryjne mogły być przyczyną równie słabej postawy PKNOrlen, którego kurs częściowo &#8222;odratowano&#8221; na koniec handlu. Słabiej finiszowały również akcje Pekao, PBG, TVN oraz GTC, którego stabilny przez większość dnia kurs pognębiła ostatnia godzina handlu. Nieco lepiej zachowywały się na tym tle akcje PZU, które jutro będą ostatni dzień notowane z prawie 11 złotych dywidendy. Silniejsze od WIG20 były akcje TPSA, które po tygodniowej korekcie próbują wrócić do trendu wzrostowego. Ponadto &#8222;cudowny
&#8221; fixing poprawił znacząco wycenę PGE, Lotosu oraz Polimexu, co w przypadku tego ostatniego mogło być uzasadnione wygraniem przetargu na budowę odcinka autostrady A4. 
W gronie spółek o mniejszej kapitalizacji prawie trzyprocentowym spadkiem zareagowali inwestorzy na nieco gorsze od oczekiwań wyniki kwartalne Polic. Rynek bardziej w tym przypadku żyje trwającym procesem prywatyzacji, która ma dla przetrwania i rozwoju spółki kluczowe znaczenie. Ciekawiej było w przypadku akcji Budopolu, którego kurs wzrósł ponad 9 procent po zapowiedzi przejęcia spółki specjalizującej się w budownictwie drogowym. Prasowe spekulacje o możliwym zainteresowaniu K.Moski Kompapem wywindowały kurs spółki o 7 procent. Również medialne zapowiedzi poprawy wyników w drugim kwartale poprawiły wyceny handlujących stalą Drozapolu oraz Cognora. Z kolei korekta notowań dopadła akcje Optimusa, po tym jak wiodący akcjonariusz Z. Jakubas wraz z podmiotami zależnymi sprzedał 4,5 procent akcji spółki.
Dzisiejsza sesja pokazała, mówiąc sportowym żargonem, że niewykorzystane lubią się zemścić. Szansa na powrót WIG20 powyżej 2510 punktów, jaka rysowała się od początku tygodnia, została w dniu dzisiejszym najprawdopodobniej ostatecznie zaprzepaszczona. Warszawski parkiet również i dzisiaj sprawiał wrażenie relatywnie słabszego, szukającego okazji jedynie do spadku. Uporczywy brak reakcji na wzrosty na globalnych rynkach akcji znalazł dzisiaj swoje usprawiedliwienie w chęci przetestowania przez WIG20 wsparcia na poziomie 2433 punktów. Do takiego testu doszło w dniu dzisiejszym, jednak wspomniany kilkakrotnie wcześniej kończący sesję fixing nieco ocenę sesji burzy. Chwilowe złagodzenie wymowy tych notowań może się zemścić już w dniu jutrzejszym, kiedy przyjdzie &#8222;zapłacić&#8221; spadkiem za powstałą manipulację.

Autor komentarza:
Paweł Kubiak
Makler DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Thu, 19 Aug 2010 09:16:10 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.19 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89811</link>
<description><![CDATA[Kolejna konsolidacja.


Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne WIG i WIG-20 odnotowały spadek, natomiast mWIG40 i sWIG80 zakończył dzień nieznacznym wzrostem. Patrząc na dzienne wykresy głównych indeksów ponownie ukształtowały się na nich negatywne w swojej wymowie formacje objęcia bessy, lecz wydaje się mało prawdopodobne, by dziś rynek podporządkował się tym wskazaniom. WIG-20 wyznaczył na otwarciu dzienne maksimum na 2496, gdzie pojawiła się podaż, która dość szybko sprowadziła indeks do dziennego minimum na 2472. W kojonych godzinach inicjatywa przeszła w ręce kupujących, ale nie zdołali oni pokonać porannego maksimum, natomiast w samej końcówce większą aktywność wykazała strona podażowa. Najbliższe dla indeksu znajdują się na 2496 oraz na 2503, a w przypadku ich pokonania będę oczekiwał na test 2517 lub też 2524. Dopiero przebicie tego ostatniego pułapu odczytam jako sygnał pozytywny, zapowiadający atak na ostatnie maksimum na 2561 i 2563. Najbliższe wsparcie znajduje się na wczorajszym minimum na 2472, a jego przełamanie będzie sugerowało test 2464 lub też minimów na 2445 i 2442. W przypadku przełamania tego ostatniego wsparcia kupujący winni bronić poziomu 2433. W moim odczuciu jest to kluczowy poziom wsparcia w krótkim terminie, a jego przełamanie będzie istotnie zwiększało prawdopodobieństwo pogłębienia spadku. Do tego czasu sytuacja na rynku jest dość patowa, a ewentualnych wskazówek do kolejnego ruchu spodziewam się ze strony rynku walutowego, a szczególnie ze strony dolara amerykańskiego. Wszelkie ostatnie ruchy związane są z zachowaniem tej waluty. Każde jej osłabienie pomaga rynkom surowcowym i zarazem rynkom akcji, natomiast umocnienie zielonego sprawia, iż na rynku zaczyna przeważać strona podażowa.


Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 18 Aug 2010 09:58:48 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.18 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89794</link>
<description><![CDATA[Bezbarwna sesja

Warszawska giełda, podobnie jak rynki zachodnie, traciła dzisiaj na wartości, jednakże zakres wahań indeksu największych spółek był niewielki i nie przekroczył trzydziestu punktów. Obroty na całym rynku osiągnęły wartość 1,1 mld zł. Nawet istotne dane GUS dotyczące produkcji przemysłowej nie miały większego wpływu na rynek. Spółki z branży chemicznej znalazły się wśród grona najchętniej kupowanych przez inwestorów, indeks obrazujący ten segment rynku wzrósł 1,08 proc., indeks WIG20 stracił dzisiaj 0,54 proc., a WIG spadł 0,24 proc., uzyskując wartość 42592,76 pkt. 
Patrząc na duże spółki, najmocniej zachowywały się walory TVN (+1,78 proc.), Cyfrowego Polsatu (+1,60 proc.) i BRE Banku (+1,36 proc.). Na drugim biegunie obserwowaliśmy natomiast Pekao S.A. (-2,41 proc.), PKN Orlen (-2,02 proc.) oraz PGE (-1,87 proc.). Wśród spółek, które charakteryzowały się dzisiaj dużym wzrostem, wspomnieć należy o Policach. Spółka poinformowała o zawartej umowie na sprzedaż nawozów na łączną szacunkową wartość 100 mln zł. Będzie ona realizowana przez 5 lat. Anomalie pogodowe w naszej części Europy i problemy z zapewnieniem odpowiednich zapasów żywności mogą pozytywnie wpłynąć na zapotrzebowanie na wyroby oferowane przez zakłady chemiczne. Należy wspomnieć również, iż spółka przygotowuje plany restrukturyzacji finansowej i przemysłowej. W celu jej realizacji złożyła ostatnio wniosek do Agencji Rozwoju Przemysłu o udzielenie pożyczki w wysokosci 150 mln zł. Na koniec dnia za akcje Polic płacono 6,02 zł (+3,79 proc.). Rosły dzisiaj również pozostałe spółki z branży chemicznej Ciech (+3,21 proc.), Puławy (+0,86 proc.) i Azoty Tarnów (0,40 proc.).
Jeżeli chodzi o liderów wzrostów, to na szerokim rynku ponownie, po kilku dniach przerwy, bardzo ładnie zachowywały się akcje Optimusa, które zyskiwały ponad 11 proc., drugi co do wielkości procentowy wzrost należał natomiast do Ergisu (+10,00 proc.).
Obraz dzisiejszej sesji do złudzenia przypomina ostatnie dni na warszawskim parkiecie. Nieznaczna zmienność i niskie obroty mogą świadczyć o braku zdecydowania co do dalszego kierunku, w którym pójdzie nasz rynek. Mam wrażenie, iż inwestorzy obecnie powstrzymują się od podejmowania kluczowych decyzji inwestycyjnych w oczekiwaniu na istotny sygnał z rynku dający przewagę bykom lub niedźwiedziom. Niepokojącym sygnałem po dzisiejszej sesji może być rysująca się formacja RGR na wykresie indeksu WIG20.

Autor komentarza:
Grzegorz Skrzyczyński
Makler DM BZ WBK ]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 18 Aug 2010 09:30:06 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.18 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89790</link>
<description><![CDATA[Fala płaska


Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem niewielkim wzrostem indeksów, a przez cały dzień ruch cen odbywał się w dość ograniczonym przedziale. Po słabszym otwarciu na rynku dość szybko pojawił się popyt, a w kolejnych godzinach kupujący próbowali sforsować opór wynikający z piątkowych maksimów. W przypadku WIG-20 jest to poziom 2490 i pułap ten udało się nadbić, ale nie przekładało się to na ofensywę kupujących. Zamknięcie nastąpiło w rejonie dziennego maksimum, co sugeruje atak na kolejne bariery podażowe. Najbliższa znajduje się na 2503, a w razie jej przebicia będę oczekiwał na test 2517 lub też 2524. Sforsowanie tego ostatniego pułapu będzie miało pozytywne przesłanie i będzie zapowiadało szturm na ostatnie maksima na 2561 i 2563. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2481, a przebicie tego poziomu odczytam jako wyraz słabości. Kolejne wsparcia znajdują się na 2470 i na 2464, a przełamanie tego ostatniego poziomu odczytam jako zapowiedź testu wsparć wynikających z ostatnich minimów na 2445 i 2442. Przebicie tego ostatniego minimum będzie zapowiadało test 2433, który ma istotne znaczenie w krótkim terminie. Ewentualny spadek poniżej tego poziomu odczytam jako sygnał do rozpoczęcia kolejnej fali spadkowej zbliżonej swoją charakterystyką spadku z 2619 do 2258. W perspektywie najbliższych godzin wszystko zależy od przyjętych założeń. W moim odczuciu WIG-20 koryguje spadek z 2563 do 2442, a korekta przybrała wzór fali płaskiej, z mniej więcej równymi falami a i c. Jeśli taka hipoteza jest prawdziwa to indeks winien inicjować w najbliższych godzinach kolejną falę spadkową, która winna poprawić minimum na 2442. Patrząc na wykres intraday to widać wyraźnie, iż cały wzór jest w pełni uformowany i w zasadzie spadek może się zacząć w każdej chwili. Takiej interpretacji sprzyja wygląd wykresów amerykańskich, gdzie bez wątpienia spadki przybrały wzór impulsów, natomiast ostanie dni upłynęły pod znakiem korekt, które przybrał wzór zygzaków. Mogą one stanowić zaledwie pierwszy element w większej całości, ale, nawet wtedy po pełnym uformowaniu struktury ruch w dół winien być kontynuowany.


Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Tue, 17 Aug 2010 10:41:53 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.17 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89763</link>
<description><![CDATA[Konsolidacja

Warszawski parkiet zachowywał się dzisiaj bardzo stabilnie, a zakres wahań indeksu największych spółek nie przekroczył trzydziestu punktów. Po raz kolejny obroty na całym rynku osiągnęły wartość poniżej 1 mld zł. Spółki z branży chemicznej okazały się najchętniej kupowane przez inwestorów, indeks obrazujący ten segment rynku wzrósł 2,40 proc., indeks WIG20 zyskał dzisiaj 0,41 proc., a WIG wzrósł 0,38 proc., uzyskując wartość 42695,83 pkt. 
Patrząc na duże spółki, najsilniej zachowywały się walory TP S.A. (+1,83 proc.), PKO BP (+1,79 proc.) i PKN Orlen (+1,65 proc.). Na drugim biegunie obserwowaliśmy natomiast Bioton (-4,76 proc.), PZU (-1,31 proc) oraz Cyfrowy Polsat (-1,28 proc.), który poinformował o optymalizacji swojej sieci sprzedaży. Wśród spółek, które podały dzisiaj wyniki, pozytywnie rynek przyjął raport Radpolu, który pochwalił się wypracowanym w drugim kwartale zyskiem netto na poziomie 3,11 mln zł, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku wynosił on zaledwie 1,36 mln zł. Spółka planuje zbudować za 15 mln zł zakład w RurGazie, co pozwoli jej dwukrotnie zwiększyć moce produkcyjne. Nie wyklucza również kolejnych przejęć w segmencie wykonawstwa. Prezes spółki podał, iż obecnie Radpol może przeznaczyć na ten cel około 30 mln zł. Nie wyklucza jednak ziwększenia tej puli przez ewentualną emisję akcji. Ostatecznie kurs spółki z Człuchowa zyskał ponad pięć procent i wyniósł na zakończeniu sesji 9,78 zł. Kolejną firmą podającą wyniki za pierwszy kwartał był Tesgas, który podał zgodnie z oczekiwaniami, iż zysk netto za drugi kwartał wyniósł 5,4 mln (wzrost 149 proc. w stosunku do 2 kwartłu 2009). Kurs nieznacznie stracił i wyniósł 15,60 zł. 
Jeżeli chodzi o liderów wzrostów na dzisiejszej sesji, to na szerokim rynku akcje Cormay zyskiwały ponad 16 proc., drugi co do wielkości procentowy wzrost należał natomiast do Kompapu (13,78 proc.).
Wpatrując się w ostatnie dni notowań i towarzyszące im obroty. odnoszę nieodparte wrażenie, że duża cześć inwestorów dopiero teraz zaczęła sezon urlopowy. Na rynku nie widać jakiegoś skomasowanego ataku jednej ze stron, który rozstrzygałby o przewadze byków i niedzwiedzi. Stąd też obecne nieznaczne zmiany na rynku trudno odczytać jako zapowiedź zakończenia korekty spadkowej. Jednakże należy sobie uświadomić fakt, iż akcje nawet przy słabym wolumenie obrotów mogą zwiększać swoją wartość, przy czym ryzyko takich inwestycji jest znacznie większe niż przy normalnych warunkach rynkowych.

Autor komentarza:
Grzegorz Skrzyczyński
Makler DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Tue, 17 Aug 2010 09:14:43 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.17 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89756</link>
<description><![CDATA[Niski obrót.


Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a kupujący koncentrowali się na walorach największych spółek. W pierwszej części dnia WIG-20 testował piątkowe minimum i nie znacznie powyżej dołka na 2442 pojawił się popyt, który delikatnie przeważał w dalszej części dnia. Ponad 1% wzrost na indeksie to zasługa kupna wybranych spółek na końcowym fixingu. W ocenie sesji na pierwszy plan wysuwają się niskie obroty, które zapewne również przyczyniły się do podciągnięcia indeksów. Pytaniem pozostaje, czy jest to wypadek przy pracy czy też brak zdecydowania odnośnie kierunku ruchu sprawia, iż inwestorzy chcą zaczekać na bardziej jednoznaczne wskazówki. W pierwszej części sesji WIG-20 wyznaczył dzienne minimum na 2445, co oznacza naruszenie wsparcia i tym samym sugeruje, iż obecny ruch ma charakter korekcyjny. Najbliższy opór znajduje się na piątkowym maksimum na 2490 i leżącym nieco wyżej poziomie 2493. W przypadku sforsowania tego pułapu będę oczekiwał na test 2503 lub też 2523-4. Ten ostatnie przedział ma kluczowe znaczenie, a jego przebicie będzie sugerowało atak na wcześniejsze maksima na 2561 i 2563. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2460, a przełamanie tego pułapu będzie wskazywało na wyczerpanie potencjału wzrostowego, co z kolei będzie zapowiadało test minimów na 2445 i 2442. W przypadku ich przebicia kolejne ważne wsparcie znajduje się na 2433, a spadek poniżej tego poziomu będzie sugerował wyczerpanie potencjału wzrostowego, a istotnie wzrośnie prawdopodobieństwo, iż indeks znajduje się w kolejnej fali spadkowej zbliżonej swoją charakterystyką do ruchu z 2619 do 2258-2260. Kolejne wsparcia znajdują się na 2402 oraz 2370. Dziś spodziewam się testu piątkowego maksimum 2490, ale w rejonie tego poziomu potencjał wzrostowy zostanie wyczerpany i indeks przystąpi do testu ostatnich minimów. W dalszym ciągu indeks znajduje się pod wpływem negatywnej w swojej wymowie formacji zasłony ciemną chmurą w krótkim terminie, a ta każe przypisać większe prawdopodobieństwo wyłamaniu w dół.


Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Mon, 16 Aug 2010 11:04:14 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.16 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89743</link>
<description><![CDATA[Globalne obawy hamują odbicie na GPW

Dużo słabszy od oczekiwań odczyt PKB w Japonii za drugi kwartał wzmógł w poniedziałek na rynkach finansowych dalsze obawy o kondycję całej światowej gospodarki. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu negatywnie odebrane zostało stanowisko FED na temat sytuacji gospodarczej oraz napływające sukcesywnie dane z amerykańskiej gospodarki. W efekcie dzisiejszego poranka niepokój odczuły europejskie indeksy giełdowe, zatrzymując tym samym skromne odreagowanie w Warszawie, dalej osłabiając tracącego od zeszłego tygodnia złotego. Nieco ponadpółprocentowy wzrost na początku handlu szybko wyznaczył sesyjne maksima, po czym doszło do osłabienia i powrotu głównych barometrów na poziomy piątkowych zamknięć. Przy braku istotnych zewnętrznych impulsów notowania weszły w fazę stabilizacji, która tradycyjnie miała charakter południowego marazmu, który utrzymał się do rozpoczęcia sesji za oceanem. Wtedy to doszło ostatecznie do udanego ataku strony popytowej, która dzięki kończącemu sesje fixingowi zdołała znacząco podnieść indeksy. WIG oraz WIG20 zyskały przez to odpowiednio 0,87 i 1,26 procent. Wiarygodności tego ruchu nie potwierdza niestety obrót, który wyniósł niespełna 700 milionów złotych.
Po nieco wyższym otwarciu większość dużych spółek wróciła do wyjściowych cen, nierzadko schodząc w ujemne strefy. Tymi, które najbardziej zyskały dzięki zaskakującemu fixingowi na zamknięcie, były papiery Pekao, TVN, PKNOrlen i PKO BP. Ponadto silnie przez większość dnia zachowywały się papiery BZWBK i GTC. Słabsze były dzisiaj na zakończeniu akcje TPSA, która często znajduje się w ujemnej korelacji z rynkiem. Spadające szanse na wejście Taurona w skład WIG20 nie zniechęciły graczy, którzy dość agresywnie kupowali akcje spółki przez końcem handlu. W efekcie kurs spółki finiszował dzisiaj najwyżej od ponad miesiąca.
Tradycyjnie w gronie mniejszych spółek zmienność była większa, ale i tu relatywnie trudno było doszukiwać się zwiększonych emocji. Uwagę zwracali dzisiaj producenci gier komputerowych. Śladami rosnącego ostatnio silnie City Interactive wędruje obecnie Optimus, którego CD Projekt zapowiada na przyszły rok znaczący wzrost zysków. Również wzrostem zareagowali inwestorzy w przypadku walczącego o przetrwanie odzieżowego Monnari, którego kurs zyskał 16 procent po decyzji sądu zwołującej spotkanie wierzycieli spółki pod koniec września. Widać, że rynek ma nadzieje na porozumienie i zawarcie przez spółkę układu miedzy innymi z bankami. Klimat wokół tej spółki mógł poprawić również Redan, którego kurs również intensywnie zyskuje od ubiegłego tygodnia, kiedy to spółka zapowiedziała nową strategię zakładającą miedzy innymi wprowadzenie sportowej marki.
Wzrost kursów spółek na koniec sesji dzięki większym zleceniom trafiającym na fixing to nie nowość na GPW. Jeśli w dodatku nie towarzyszy temu zbyt duża wartość obrotu, to trudno uznać taką sesję jako całkowicie wiarygodną. Można byłoby ją w tym momencie uznać bardziej za neutralną, która co najwyżej pokazuje, że podaż jest gotowa oddać na obecnych poziomach inicjatywę kupującym. Czas, jakim obecnie dysponuje popyt, powinien zostać dobrze wykorzystany do próby powrotu powyżej 2510 punktów.

Autor komentarza:
Paweł Kubiak
Makler DM BZ WBK ]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Mon, 16 Aug 2010 09:19:23 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.16 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89739</link>
<description><![CDATA[Czarna polewka

Piątkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, jedynie sWIG80 odnotował zauważalny wzrost. W przypadku pozostałych indeksów, po wysokim otwarciu, dość szybko wyznaczone zostały dzienne maksima, a w kolejnych godzinach inicjatywa należała do sprzedających. Zamknięcie nastąpiło na dziennych minimach, co sprawia, iż na dziennych wykresach świecowych pojawiły się negatywne w swojej wymowie formacje zasłony ciemną chmurą. Taka interpretacja zapowiada pogłębienie tendencji spadkowej w najbliższych godzinach, a pytaniem pozostaje czy tak rzeczywiście będzie. W ostatnich tygodniach czy miesiącach inwestorzy lekceważą tego typu wskazania i w zasadzie oczekiwane spadki nie nadchodzą. Z drugiej strony w czasie bessy 2000-2001 każda tego typu formacja jednoznacznie wskazywała na wyczerpanie potencjału wzrostowego i zapowiadała silną falę spadkową. WIG-20 wyznaczył w piątek dzienne maksimum na 2490, co oznacza, iż naruszona została ostatnia luka bessy. Kupującym nie udało się jednak zaatakować kolejnej strefy oporu, a w drugiej części sesji indeks spadł w rejon ostatnich minimów. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2446, a jego przełamanie będzie zapowiadało test 2442 i leżącego nieco niżej poziomu 2433. Ten ostatni pułap ma istotną rangę, a jego przełamanie będzie zwiększało prawdopodobieństwo realizacji negatywnego scenariusza, gdzie cały ruch od 21 maja do 8 sierpnia był fala korygującą spadek z 2619 do 2258. Do czasu, gdy indeks znajduje się powyżej 2433 trzeba brać pod uwagę, również możliwość, iż ostatni spadek jest jedynie korektą zwyżki, a obecnie indeks znajduje się w rejonie silnego, w takich założeniach wsparcia wynikającego z dna fali czwartej niższego rzędu. W takim wypadku indeks winien inicjować kolejną silną falę wzrostową, gdzie najbliższy opór 2477, a w razie jego przebicia kolejne bariery to 2490 oraz 2503. Cały czas kluczowym oporem jest poziom 2524. W przypadku ewentualnego przebicia 2433 kolejne wsparcia znajdują się na 2402 oraz na 2370.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 16:59:47 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.13 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89735</link>
<description><![CDATA[Niespokojny koniec tygodnia
Wciąż utrzymujący się niepokój, ale też spadek zmienności, towarzyszył ostatniej w mijającym tygodniu sesji. Po burzliwej pierwszej połowie tygodnia druga przyniosła spadek zmienności i nieznaczną poprawę klimatu inwestycyjnego, choć niepewność rynków nie opuściła. Niemniej jednak to pierwsze sesje tego tygodnia, a nie dzisiejsza, doprowadziły do wyczekiwanych krótkoterminowych rozstrzygnięć. Napływ negatywnych zewnętrznych impulsów przesądził o tym, że rynek zanegował pozytywny impuls, jaki wygenerował na początku miesiąca i cofnął się do poziomów z trzeciej dekady lipca. Obszary te obwarowane istotnymi technicznymi wsparciami, które dla WIG i WIG20 wynoszą odpowiednio 41500 i 2430 punktów, pełnią obecnie istotną rolę przy podtrzymaniu zapoczątkowanej z początkiem ubiegłego miesiąca dynamicznej fali wzrostowej. To obrona tych wsparć w najbliższym czasie może okazać się kluczowa dla koniunktury w nieco dłuższym okresie, a ich przebicie zwiększy prawdopodobieństwo testu średnioterminowych minimów z końca czerwca zlokalizowanych w okolicach 2240 punktów dla WIG20.
Wracając do dzisiejszej sesji, która zakończyła się spadkami głównych indeksów WIG oraz WIG20 o odpowiednio 0,39 i 0,59 procent, to przebieg wydarzeń podporządkowany był publikacji danych makro. Najpierw dowiedzieliśmy się o lepszych od oczekiwaniach tempie wzrostu gospodarki Niemiec, a następnie Eurolandu. W tym kontekście nie mogła dziwić poranna lepsza postawa naszego i europejskich parkietów. Jednak im bliżej publikacji popołudniowych danych zza oceanu tym narastająca nerwowość spychała rynki w ujemne strefy. Faktycznie sprzedaż detaliczna w lipcu w USA okazała się nieco słabsza od oczekiwań, jednak nie na tyle, żeby pogrążyć giełdy. Lepszy indeks nastrojów konsumentów poprawił nastroje, a spokojny start sesji za oceanem uspokoił Warszawę. Nieszczęsny fixing na zamknięcie sesji ponownie zbił w dół odbijające chwilkę wcześniej indeksy.
Wśród największych spółek najlepiej prezentowały się na chwiejnym rynku akcje KGHM, których kurs górował wyraźnie nad resztą blue chipów, z racji publikacji wyraźnie lepszych od oczekiwań wyników finansowych drugiego kwartału. Dodatkowo lubińska kopalnia poinformowała o wrześniowej podwyżce prognoz na bieżący rok. Zauważalnie lepiej zachowały się papiery PZU, które wciąż pod wpływem korzystnej rekomendacji jednego z zagranicznych banków inwestycyjnych odreagowują ostatnią dynamiczną falę spadkową. Słabo, bo prawie dwa procent niżej finiszował PKNOrlen, którego spadek był między innymi efektem podniesienia kursu na wczorajszym kończącym sesję fixingu. Sondowanie przez MF możliwości obłożenia dodatkowym podatkiem instytucji bankowych mogły przysłużyć się gorszemu zachowaniu kursów spółek sektora, z których najsłabiej zachowały się dzisiaj akcje BZWBK, PKO BP i BRE Banku. W gronie spółek na szerszym rynku uwaga popytu skupiła się między innymi na akcjach Ciechu, który podpisał list mandatowy z EBOR i MSP na kwotę 300 milionów złotych. Wzrostem obrotów oraz kursu przyjęła Enea zamknięcie terminu składania ofert MSP na sprzedaż 51 procent akcji producenta energii. Przekroczenie progu 5 procent przez SII podbiło kurs znajdującego się w upadłości Techmeksu.
Nadchodzący tydzień może się okazać kluczowy odnośnie koniunktury na rynku w średnim terminie. Obecnie &#8222;piłka jest na połowie&#8221; popytu, który musi na najbliższych sesjach pokazać siłę i determinację. W przeciwnym razie koniec wakacji może się okazać mało zadowalający dla posiadaczy akcji.


Opracowanie:
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 08:53:28 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.13 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89713</link>
<description><![CDATA[Wsparcia działają


Wczorajsza sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem indeksów, a niewielki spadek odnotował jedynie sWIG80. W dalszym ciągu polski rynek zachowuje się wyraźnie silniej od innych parkietów, co należy ocenić pozytywnie. Po słabszym otwarciu kupujący bronili wsparcia na 2449 i mimo, iż pułap ten został lekko naruszony w połowie sesji to jednak w drugiej części sesji udało się odrobić straty i zapewnić zamknięcie w pozytywnym terytorium. Takie zachowanie ma odzwierciedlenie w korzystnej linii świecy na dziennym wykresie świecowym, gdzie pojawiła się formacja przenikania hossy. Pojedyncza linia świecy to zbyt mało, by rozważać możliwość odwrócenia tendencji, ale myślę, iż formacja ta winna zachęcić kupujących do testu kolejnych barier. Najbliższe znajdują się w przedziale 2475-78, gdzie znajduje się ostatnia luka bessy, a w przypadku jej domknięcia będę oczekiwał na test przedziału 2502-03, gdzie znajdują się opory wynikające z 50% zniesienia spadku jak również przebita linia trendu wzrostowego (prowadzona od dna z 1 lipca). W przypadku silniejszego wzrostu istotne znaczenie winien mieć poziom 2524, gdyż jego przebicie będzie otwierało drogę do ataku na ostatnie maksima w zakresie 2561 i 2563. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2446, a w przypadku jego przełamania będę oczekiwał na test 2433. W moim odczuciu jest to ważny poziom wsparcia, a ewentualne ego przełamanie będzie zwiększało prawdopodobieństwo, iż potencjał wzrostowy indeksu został wyczerpany, a WIG-20 znajduje się w początkowej fazie kolejnej fali spadkowej. Kolejne wsparcia widziałbym na 2403 oraz na 2364. Otoczenie przed dzisiejszą sesją jest pozytywne, gdyż złotówka się umacnia względem dolara, rosną również ceny miedzi i ropy naftowej, co zdaje się sprzyjać pozytywnemu otwarciu. Problemem pozostaje jak rynek zachowa się w kolejnych godzinach. Jak na postawę inwestorów przełoży się obserwowana w ostatnim czasie względna siła. Czy będzie ona motywem do silnego odreagowania spadku, czy też korzystne otoczenie będzie skłaniało inwestorów do wykorzystania sposobności do uplasowania większej ilości akcji w karnetach.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 11:07:45 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.12 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89703</link>
<description><![CDATA[Bez rozstrzygnięć 

Stabilny i bez dużych wahań był dzisiejszy przebieg notowań na warszawskim parkiecie. Po nienajlepszym zakończeniu notowań za oceanem otwarcie na lekkim minusie można uznać za oznakę siły naszego rynku. Nawet nienajlepsze dane z amerykańskiego rynku pracy nie były wstanie zmienić spokojnego przebiegu sesji. Spółki z branży spożywczej po raz kolejny okazały się najchętniej kupowane przez inwestorów, indeks obrazujący ten segment rynku wzrósł 1,55 proc., indeks WIG20 zyskał dzisiaj 0,46 proc., a WIG wzrósł 0,29 proc., uzyskując wartość 42332,46 pkt. Obroty na całym rynku osiągnęły wartość 1 mld zł.
Analizując spółki pod kontem podawanych wyników kwartalnych, rynek pozytywnie przyjął raport Agory, w wyniku czego kurs zyskał blisko trzy procent. Dobry wynik spółka uzyskała dzięki istotnemu obniżeniu kosztów operacyjnych. Natomiast przychody ze sprzedaży były niższe o 6 proc. w porównaniu do pierwszego kwartału bieżącego roku. Na zakończenie sesji kurs wyniósł 24,90 zł. Grupa TVN &#8211; kolejna z branży medialnej, która ogłosiła wyniki &#8211; podała iż w drugim kwartale strata netto wynosiła 98 mln zł wobec 149 mln zysku rok wcześniej. Kurs spółki zareagował na tę informację ponad dwuprocentową przeceną (największą wśród spólek z indeksu WIG20). Jeżeli chodzi o liderów wśród dużych spółek, to wpomnieć należy o BZWBK (+4,76 proc.), PKN Orlen (+1,95 proc.) oraz PZU (+1,59 proc.).
Liderami na szerokim rynku były dzisiaj spółki Sanwil (+21,74 proc.) i City Interactive (+17,79 proc.). Zarząd spółki z Lublina poinformował ostatnio, iż nie posiada aktywnych (niezamkniętych) transakcji opcyjnych.
Obraz techniczny spółek o największej kapitalizacji nie uległ znaczącej zmianie. O zanegowaniu wczoraj opisywanej wyspy odwrotu będzie świadczyło dopiero zamknięcie luki 2455-2490 pkt. Do tego momentu negatywna wymowa ostatnich paru sesji nie ulegnie zmianie. Na uwagę zasługuje fakt, iż udało się obronić wsparcie na poziomie 2449 pkt, jednak dzisiejsza sesja odbywała się przy niższych obrotach niż przy spadkowych sesjach. Wzrost wartości akcji był spowodowany bardziej brakiem presji podażowej niż mobilizacją obozu kupujących. 

Autor komentarza:
Grzegorz Skrzyczyński
Makler DM BZ WBK]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 08:20:08 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.12 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89697</link>
<description><![CDATA[Przy wsparciach


Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, ale trzeba przyznać, iż na tle rynków globalnych, a szczególnie amerykańskich, wypadamy bardzo przyzwoicie. Na otwarciu główne indeksy przebił wsparcia wynikające z linii krótkoterminowych trendów wzrostowych prowadzonych od minimów z 1 lipca, a w kolejnych godzinach przewagę miała strona podażowa, choć zdobywanie terenu nie przychodziło jej łatwo. Mam wrażenie, iż kupujący próbowali podjąć walkę w obronie oporów wynikających z minimów z 30 lipca. WIG-20 znajduje się w rejonie 2449 i jest to najbliższy i zarazem ważny na swój sposób, poziom wsparcia. Ważny z tego względu, iż wynika on z ostatniego lokalnego minimum przed szczytem. Ewentualne jego przebicie będzie oznaczało przełamanie sekwencji coraz wyższych lokalnych minimów, ale z drugiej strony nie jest to poziom krytyczny. Znacznie większą rangę ma w moim odczuciu poziom 2433, a jego przebicie będzie otwierało drogę do kreślenia bardziej negatywnych scenariuszy. Do tego czasu należy przyjmować, iż spadek jest jedynie korektą wzrostu od pierwszego lutego, gdzie indeks wykasował jedynie ostatnią zwyżkę. Przebicie 2433 będzie wskazywało, iż indeks mógł zainicjować kolejną falę spadkową o charakterystyce zbliżonej do spadku z 2619 do 2258. Przy takich założeniach należałoby oczekiwać na spadek do 2185 na zasadzie równości fal spadkowych. Wcześniej wsparcia widziałbym na 2402 lub też na 2363. Najbliższy opór znajduje się na 2467, a w przypadku jego przebicia będę zwracał uwagę na zakres wynikający z wczorajszej luki bessy w przedziale 2475-2478. W przypadku jej domknięcia będę oczekiwał na wzrost do 2492 lub też 2507. Sygnałem zakończenia korekty i zarazem wskazówką zapowiadającą dalsze wzrosty będzie przebicie oporu na 2524. Jeśli tak się stanie będę oczekiwał na test ostatnich maksimów na 2561-2563. Na co można liczyć przed dzisiejszą sesją, wczoraj rynek potwierdził, że nastąpiła pewną zmiana jakościowa, bowiem linie trendów wzrostowych winny działać. Na razie jednak spadek jest zbyt słaby, by z całą odpowiedzialnością można było mówić o odwróceniu tendencji. Główne indeksy światowe znajdują się w rejonie wsparć analogicznych do miejsca, gdzie znajduje się WIG-20. Osłabienie złotego sugeruje presję podażową na początku sesji, ale pytaniem pozostaje czy 2433 zostanie przebite.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 16:58:06 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.11 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89693</link>
<description><![CDATA[Wyspa odwrotu 
Podobnie jak na zachodzie inwestorzy na warszawskim parkiecie pozbywali się dzisiaj akcji. Wszystkie kluczowe indeksy zakończyły dzień na minusach. Najmocniej traciły spółki z sektora paliwowego, natomiast najsilniej zachowywała się branża chemiczna. Spółek, które traciły na wartości, było 217, a tych, które zyskiwały 97. Informacje przedstawione przez NBP dotyczące deficytu w obrotach bieżących w czerwcu były nieco gorsze od oczekiwań i, co zrozumiałe, nie wpłynęły na zmianę nastrojów na rynku.
Z największych spółek rosły akcje PGE i PGNiG. Akcje spółki energetycznej zyskiwały 0,12 proc. i był to najlepszy wynik wśród grona uczestników WIG20. Kurs PGE od maja tego roku znajduje się średnioterminowym trendzie wzrostowym. Patrząc na rynek, przeważały zdecydowanie spółki, które traciły na wartości. Ponad trzyprocentowy spadek zaliczyły walory KGHM-u, do silnie przeceniających się akcji należały również TVN (-2,98 proc.) i GTC (-2,89 proc.). Słabo wyglądał sektor bankowy &#8211; najwięcej traciły akcje BRE (-3,31 proc.), Banku BPH (-3,31 proc.) i BZWBK (-1,65 proc.). Wyjątkiem były natomiast walory ING BSK (+1,00 proc.) które zyskiwały po ogłoszeniu przez bank nieznacznie lepszych od oczekiwań wyników za drugi kwartał. Ciekawie wyglądała sytuacja wśród spółek z sektora chemicznego. Kolejny dzień z rzędu zyskiwały akcje Tarnowa (2,31 proc.), na brak wrażeń nie mogli narzekać akcjonariusze Polic, których kurs na dzisiejszej sesji wahał się pomiędzy 5,75 zł a 6,12 zł, aby ostatecznie zakończyć dzień na prawie pięcioprocentowej przecenie. 
Na szerokim rynku imponujące wzrosty obserwowaliśmy na akcjach spółek związanych z rynkiem gier komputerowych, czyli Optimusa (25 proc.) i City Interacitve (16,25 proc.). Na drugim biegunie znalazły się natomiast walory Internet Group (-15,71 proc.), co związane jest z faktem żądania przez BRE Bank natychmiastowej zapłaty za obligacje.
Po dzisiejszej sesji techniczny obraz rynku uległ dalszemu pogorszeniu. Otwarcie indeksu spółek o największej kapitalizacji nastąpiło z 23-punktową luką, kreśląc przy tym negatywną formacje wyspy odwrotu. Na domiar złego indeks WIG20 wybił się z kanału wzrostowego, który od ponad miesiąca stanowił wsparcie. Obóz byków w dalszym ciągu broniony jest na poziomie 2449 pkt, gdzie znajduje się dolne ograniczenie młota z ostatniej lipcowej sesji. Według mnie, jeżeli wyżej wymieniony poziom nie zostanie utrzymany, możliwa jest korekta do zakresu 2380-2400 pkt, gdzie przebiega zakres spadku po przebiciu kanału wzrostowego.   
Opracowanie:
Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński

makler DM BZ WBK SA
grzegorz.skrzyczynski@bzwbk.pl
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 08:22:00 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.11 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89687</link>
<description><![CDATA[Na linii trendu wzrostowego


Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najmocniej straciły akcje spółek od dużej kapitalizacji. Sprzedający przeważali prawie przez całą sesję, w wyniku czego przełamane zostały istotne krótkoterminowe poziomy wsparcia, wskazujące, iż mamy do czynienia, co najmniej z korektą całego wzrostu od dna z 1 lipca. W bardziej negatywnym wariancie spadek jest startem kolejnej fali spadkowej, która winna sprowadzić indeksy poniżej majowych minimów. WIG-20 na otwarciu przebił wsparcie na 2524, a w kolejnych godzinach przełamał 2507 oraz 2499. W końcówce sesji popyt pojawił się na linii przyspieszonego trendu wzrostowego, dzięki czemu indeks zdołał zniwelować część strat. Patrząc na wykres widać, iż od szczytu na 2561 ukształtował się pełny impuls spadkowy, co sugeruje korektę całego ruchu w najbliższych godzinach. Najbliższy opór znajduje się na 2499, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test 2509. W przypadku silniejszego wzrostu podaż winna ujawnić się w zakresie 2520-2524 i mam wrażenie, iż obecnie jest silna strefa oporu, która prawdopodobnie nie zostanie sforsowana. Jeśli stałoby się inaczej, to oznaczałoby to, iż potencjał korekcyjny został już wczoraj wyczerpany, a indeks będzie się przymierzał do ataku na szczyty na 2561-2563. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2484, a jego przełamanie będzie zapowiadało test 2461 lub też 2449, które są kolejnymi naturalnymi poziomami wsparcia, jeśli chodzi o korektę wzrostu od 1 lipca. Spadek poniżej 2433 będzie kazał większe prawdopodobieństwo przypisywać mniej optymistycznemu wariantowi w ramach, którego potencjał wzrostowy został już wyczerpany, a obecnie indeks znajduje się w początkowych stadiach kolejnej fali spadkowej, która swoją charakterystyką winna odpowiadać spadkowi z 2619 do 2258-60. Mając na względzie, iż będzie to fala c lub trzecia to trzeba się liczyć z tym, iż ruch może być dynamiczny i silny, a potencjalnym celem wynikającym z równości fal spadkowych winien być poziom 2185, choć nie można wykluczyć silniejszego spadku.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 16:58:14 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.10 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89682</link>
<description><![CDATA[Przegrana walka o utrzymanie
Otwarcie wtorkowej sesji nie zarysowało się optymistycznie dla byków. Kontrakty terminowe na indeks WIG20 otworzyły się nieznacznie pod poziomem poniedziałkowego zamknięcia, ustanawiając równocześnie maksimum na dzisiejszej sesji (2539 punktów). Od samego początku notowań na rynku kasowym znajdowaliśmy się po czerwonej stronie rynku. Narastająca fala spadkowa została kilka razy zatrzymana w okolicy 2500 punktów, psychologicznej bariery dla indeksu największych spółek. Napór i konsekwencja niedźwiedzi zwyciężyły w starciu z obozem byków, którego działania obronne &#8222;wyciągały&#8221; indeks jedynie o kilka punktów. Pojawiające się koszykowe zlecenia kupna odwlekały tylko nieuchronne zejście poniżej wsparcia. Około godziny 14 nastąpiło dosyć wyraźne wybicie dołem, któremu towarzyszyły również przyspieszone spadki na parkietach europejskich. W końcówce sesji udało się bykom nieznacznie odbudować swoje pozycje, natomiast nie wystarczyło to indeksowi WIG20 do powrotu ponad 2500 punktów. Ostatecznie zakończyliśmy dzień poziomami odpowiednio 42663,65 (-1,21%) dla indeksu WIG oraz 2489,77 (-1,53%) dla WIG20. Obroty na całym rynku osiągnęły prawie 1,7 mld zł, co nie napawa optymizmem w zestawieniu z dzisiejszym spadkowym przebiegiem sesji.
Wśród największych spółek jedynie kilka zakończyło sesję wzrostem kursu. PBG (226,8 zł; +1,25%) był na wtorkowej sesji liderem wzrostów, opierając się wyraźnie rynkowej przecenie. PGE (22,68 zł; +0,31%) oraz Getin (10,2 zł; +0,99%) domykają grupę spółek pozostających po zielonej stronie rynku. Niewielkim spadkiem kursu zakończyły sesję akcje PZU (381,5 zł; -0,13%), które oddaliły się od bariery 400 zł i na razie rozczarowują inwestorów liczących na kontynuację wzrostów. Poza korektą ostatnich zwyżek spółce nie służą z pewnością kolejne zniszczenia spowodowane powodziami, które przekładają się na potencjalne wypłaty odszkodowań dla ubezpieczonych. Wyraźne spadki dotknęły również reprezentantów sektora paliwowego. Zarówno Lotos (31,4 zł; -4,85%), szarpnięty mocno w dół w końcówce sesji, jak i PKN Orlen (40,22 zł; -2,62%) oddalają się od zdobytych niedawno lokalnych maksimów, wypadających na poziomach niewidzianych od maja 2008 roku. Po wczorajszej bardzo udanej końcówce odreagował dzisiaj kurs TVN (18,45 zł; -2,38%). Bardzo słabo, z wyjątkiem wspomnianego wcześniej Getinu, prezentował się dzisiaj sektor bankowy. Wyraźnie przeceniono BRE (253,5 zł; -2,95%), BZWBK (182 zł; -1,41%), Pekao (164 zł; -2,38%) oraz PKOBP (39,66 zł;  2,36%). Obroty na walorach wchodzących w skład indeksu WIG20 przekroczyły 1,3 mld zł, w czym największy udział (prawie 320 mln) miały akcje Telekomunikacji Polskiej (16,9 zł; -1,23%).
Nie zrealizował się na razie zakładany przeze mnie bazowy wariant, przyjmujący dotarcie jeszcze w ramach tej fali wzrostowej do kwietniowych poziomów wyznaczających tegoroczne maksima. Ostatnią szansą na atak na wspomniane szczyty w najbliższym czasie będą według mnie decyzja w sprawie stóp procentowych w Stanach (a tak naprawdę komunikat towarzyszący posiedzeniu FOMC) oraz piątkowe odczyty dotyczące inflacji oraz sprzedaży detalicznej za oceanem. Gdyby wspomniane informacje rozczarowały rynek, zmaterializowałby się korekcyjny wariant rozwoju wydarzeń. Wówczas możemy mieć do czynienia z większą zmiennością na rynku towarzyszącą szybszej przecenie akcji. Po wzrostowym lipcu sierpień może przynieść na rynek korektę kilkutygodniowych wzrostów. W obliczu płynących ze Stanów informacji bykom pozostaje oczekiwać na nadchodzące sesję z nadzieją, iż korekta będzie dosyć płytka, a komunikaty oraz odczyty wskaźników dadzą rynkowi sygnał do wzrostów.
  
Opracowanie:
Kacper Kędzior
makler DM BZ WBK
kacper.kedzior@bzwbk.pl
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 08:50:24 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.10 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89670</link>
<description><![CDATA[PZU zaciążyło na indeksach


Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a niewielki wzrost odnotował jedynie sWIG80. Tuż po otwarciu kupujący podjęli próbę ataku na piątkowe maksima, ale na wyższych poziomach ujawniła się podaż, która przeważała w zasadzie do końca dnia. Polskie indeksy zachowywały się relatywnie słabiej w odniesieniu do innych giełd europejskich, ale w dużej mierze wynikało to z faktu, iż w piątek uniknęliśmy tąpnięcia, ze względu na wcześniejsze zakończenie sesji. WIG-20 wyznaczył dzienne maksimum na 2561, a w kolejnych godzinach podaż na rynku ulegała nasileniu, a indeks kierował się do piątkowego dołka na 2524. Zamknięcie nastąpiło na dziennym minimum, niewiele powyżej tego poziomu i pułap ten stanowi najbliższe wsparcie. W przypadku jego przełamania będę oczekiwał na test zakresu 2507-2512, a ewentualne przebicie tego zakresu może wskazywać, iż indeks zainicjował istotniejszy ruch spadkowy. Kolejne wsparcia widziałbym na 2498 oraz 2476, gdzie znajduje się aktualnie linia przyspieszonego trendu wzrostowego. W przypadku mocniejszego ruchu kupujący winni bronić wsparć na 2449 i 2433. Najbliższy opór znajduje się na 2545, a w razie jego przebicia będę zwracał uwagę na ostatnie maksima w zakresie 2561-2563. W przypadku ich przebicia potwierdzony zostanie trend wzrostowy, a kolejne bariery będę widział na 2600 i 2619. Przed dzisiejszą sesją zwraca uwagę zauważalne umocnienie dolara, co przekłada się na słabsze zachowanie cen surowców ropy naftowej i miedzi. Jest to ważne, bowiem spółki paliwowe jak i KGHM, należały do filarów ostatniego wzrostu, do czego też przyczyniały się również zwyżki na rynkach surowcowych. Wczorajszy spadek w Warszawie był pochodną realizacji zysków na innym filarze hossy, akcjach PZU, które nadbiły poziom 400 zł, ale na ostatnich sesjach zachowują się słabiej. Będę zwracał uwagę na zachowanie tej spółki, gdyż w zaledwie 2 dni wykasowała ona sporą część ostatniej zwyżki, co więcej walor zbliża się do wsparć w zakresie 376,60-377,10. Ich przebicie będzie wskazywało na słabość i będzie otwierało drogę do mocniejszego ruchu.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Mon, 09 Aug 2010 17:15:00 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.09 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89663</link>
<description><![CDATA[Wciąż bez rozstrzygnięć
Mało atrakcyjny i wciągający przebieg miała poniedziałkowa sesja na warszawskim parkiecie. Nasze indeksy oscylowały przez większość notowań w okolicach piątkowych zamknięć, mimo iż nastroje na większości giełd europejskich były umiarkowanie pozytywne, przynosząc zauważalne wzrosty tamtejszych barometrów. Z upływem czasu ta słabość rodzimego parkietu stawała się coraz bardziej zauważalna, do tego stopnia, że przy zyskując średnio półtora procent zachodnich rynkach, polski, systematycznie się osuwał tracąc w pewnym momencie ponad pół procent. Trudno było racjonalnie usprawiedliwić tę dawno nie obserwowaną negatywną dysproporcje. W dodatku w trakcie notowań na rynki nie napłynęły żadne dane makro, mogące, choć w niewielki sposób, zmienić pogrążającego się w maraźmie naszego parkietu. Dodatnie poziomy amerykańskich parkietów na starcie sesji również nie zmieniły obrazu rynku, przez co WIG oraz WIG20 straciły odpowiednio 0,54 i 0,79 procent, wyznaczając w ten sposób swoje dzienne minima.
W grupie spółek mających największa wagę dla głównych indeksów słabiej spisywały się akcje PZU, dla których powodem do korekty po imponującej zwyżce mogły okazać się doniesienia o kolejnej fali powodziowej w południowej części naszego kraju. Słabsza była również postawa PKNOrlen, Lotos oraz PBG. Wpływ wzrostu surowca na postawę kursu KGHM skuteczny okazał się tylko na początku dzisiejszego handlu. Przeceny uniknęły m.in. wciąż silne TPSA oraz BRE Bank i GTC. Nadzwyczajnie udany finisz miał miejsce w przypadku TVN, który zyskał ponad dwa procent.
Zmiany założeń co do tempa wzrostu gospodarczego, średniego kursu złotego i cen miedzi pozwoliły Dropowi, zajmującemu się m.in. handlem metalami nieżelaznymi oraz stalą, podnieść prognozy zysku netto na bieżący rok. W efekcie kurs spółki przy zwiększonym wolumenie wybił się z kilkumiesięcznej konsolidacji zyskując prawie 16 procent. Równie imponującą zwyżkę zaliczył Beef-San, który obok wdrażania nowej strategii zakładającej zmianę branży na finansową zastanawia się nad zmianą nazwy, do której ma dojść jeszcze w tym roku. Po znalezieniu inwestora strategicznego dla Karenu oraz pozbyciu się wierzytelności Techmeksu dobry wynik finansowy zapowiada w tym roku Komputronik, który poinformował dzisiaj o podpisaniu ze światowym potentatem Lenovo umowy o wartości 350 milionów złotych. Kapitalizacja spółki zwiększyła się w ten sposób o ponad dwa procent. Będące w trakcie poszukiwania inwestora przez Skarb Państwa znacząco zyskiwały akcje Polic, których kurs wzrósł o ponad 10 procent. Z kolei przy całkiem sporych obrotach wyraźnie na wartości traciły akcje Boryszewa, który kontynuował rozpoczęta pod koniec ubiegłego tygodnia korektę wcześniejszej silnej fali wzrostowej.
Przebieg sesji może budzić pewien niedosyt. Po małym pokazie siły, jaki mieliśmy okazję zaobserwować w piątek, dzisiaj giełdowe byki nieco rozczarowały, nie podejmując skutecznie próby zwyżki śladem innych parkietów europejskich. Tym samym jego sytuacja techniczna nie zmieniła się, gdyż sesja nie wniosła zbyt wielu nowych elementów do obserwowanego przez większość ubiegłego tygodnia obrazu pozostającego w wyczekiwaniu rynku. Nie mniej jednak klimat na parkiecie uległ lekkiemu ochłodzeniu, a dzisiejsze cofnięcie w kontekście bliskości istotnych wsparć podnosi istotność kolejnych sesji. Tylko zdecydowana kontra popytu z penetrowanych obecnie przez główne indeksy poziomów może podtrzymać wzrostowy scenariusz jako bazowy.

Opracowanie:
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Mon, 09 Aug 2010 08:51:08 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.09 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89644</link>
<description><![CDATA[Dużo huku, a efektów nie widać


Piątkowa sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, ale zmiany nie były znaczące. Mimo to, sesja miała pewną dramaturgię i bez wątpienia była jedną z ciekawszych w ostatnich tygodniach. Po otwarciu główne indeksy odnotowały wzrost do nowych krótkoterminowych maksimów, gdzie pojawiała się podaż, po czym indeksy oddały początkowy wzrost. W drugiej fazie sesji inwestorzy negatywnie odnieśli do raportu z amerykańskiego rynku pracy, w wyniku czego indeksy odnotowały spadki do dziennych minimów. W końcówce sesji ponownie do głosu doszli kupujący, co można powiązać z jeszcze bardziej negatywną reakcją na amerykańskie dane na rynku walutowym, gdzie po raporcie dolar ostro tracił do innych walut, co z kolei przyczyniło się do odbudowania popytu na surowce oraz akcje. Co ciekawe sesja w USA inwestorzy zareagowali podobnie, po początkowym spadku popyt pojawił się na krótkoterminowych wsparciach i w drugiej części dnia straty zostały mocno ograniczone. Taką psychologie zachowania rynków należałoby interpretować pozytywnie jako wyraz siły strony popytowej i co za tym idzie zapowiedź dalszych wzrostów. Problemem pozostaje jedynie fakt, iż raport był rzeczywiście bardzo słaby i pytaniem pozostaje czy w momencie, gdy emocje nieco opadną inwestorzy nie zaczną przywiązywać do tego raportu większego znaczenia, tym bardziej, że kolejne cotygodniowe, czwartkowe raporty nie wskazują, iż sytuacja ulega poprawie. WIG-20 wyznaczył dzienne maksimum na 2563, natomiast w końcówce sesji przełamał wsparcie wynikające z ostatniego minimum, a popyt pojawił się na 2524. Struktura spadku jest typowa dla korekt, co z kolei sugeruje, iż kupujący ponownie winni atakować maksima. Potwierdzeniem takiej tezy będzie przebicie 2555. Potencjalne cele widziałbym w takim wypadku na 2592 i 2600. Przebicie tego ostatniego pułapu winno zapowiadać atak na kwietniowy szczyt na 2619. Konsekwentnie zakładam, iż powyższy poziom nie powinien zostać przebity, a rynek winien sposobić się do kolejnej fali spadkowej, która winna poprawić majowe dołki. Na razie jednak sygnału sprzedaży nie ma, choć tak pisałem w piątek wzór zwyżki zdaje się być w pełni uformowany. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2533, a w razie jego przełamania będę oczekiwał na test piątkowego minimum na 2524. Kolejne wsparcia znajdują się w przedziale 2507-2512 oraz na 2470, gdzie znajduje się linia przyspieszonego trendu wzrostowego.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 17:02:54 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.06 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89640</link>
<description><![CDATA[Rynek w zawieszeniu

Piątkowe notowania na warszawskim parkiecie zdominowało wyczekiwanie na istotne z punktu widzenia globalnych nastrojów popołudniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Przez większość sesji inwestorzy obserwowali spokojny handel na niewielkich plusach, na jakich utrzymywały się od początku notowań główne indeksy, naśladujące barometry zachodnioeuropejskie. Brak bardziej zdecydowanych impulsów z zewnątrz nie czynił przez większość dnia wydarzeń na parkiecie zajęciem szczególnie zajmującym. Nawet publikacja w południe wyraźnie słabszych wyników niemieckiej produkcji przemysłowej nie zaburzyła marazmu tak charakterystycznego często w środkowej fazie sesji. Dopiero wyraźnie słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy, wskazujące na dwukrotnie większy od prognozowanego ubytek miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, sprowokowały rynki do zejścia w ujemne strefy. Na parkiecie w Warszawie pojawiła się również nerwowość i nieco większe chęci do realizacji zysków. Gorszy początek handlu za oceanem nie wywołał jednak pogłębienia negatywnych bodźców i w efekcie finisz WIG i WIG20 wypadł na poziomach czwartkowych zamknięć.
W gronie spółek skupionych w WIG20 najdynamiczniej rosły od rana akcje PBG, jednak było to przede wszystkim odreagowanie nieco słabszego finiszu, jaki miały wczoraj papiery spółki budowlanej. Również silniej od przeciętnej zachowywały się walory BRE Banku. Większość najbardziej istotnych dla notowań głównych indeksów spółek handlowała się na poziomach zbliżonych do wyjściowych. Aktywniejszą podaż na początku dnia można było z kolei zaobserwować na akcjach Polimeksu mimo informacji o kolejnym kontrakcie i pozytywnej rekomendacji jednego z brokerów. Jako pozytywną należy ocenić reakcję kursu TPSA na informacje o zakończeniu procesu sprzedaży resztówki akcji telekomu przez Skarb Państwa. Ciekawiej było także w przypadku walorów BHW, który pochwalił się przed sesją lepszymi od oczekiwań wynikami kwartalnymi i zyskał prawie półtora procent.
Tradycyjnie szeroki rynek również przyniósł bardziej zdecydowane zmiany cen. Na początku wyróżniłbym tutaj akcje MCI, której już od początku handlu parły zdecydowanie na północ. Powodem tej zwyżki kursu były oczekiwania co do pozytywnych rozstrzygnięć w sądzie w sprawie odszkodowania za zniszczone przez organy skarbowe JTT Computer i wypłata MCI z tego tytułu 56 milionów złotych. Sąd Apelacyjny przekazał sprawę do Sądu Najwyższego, co znacząco oddala perspektywy korzystnych dla spółki rozstrzygnięć. Szał zakupów opanował akcje City Interactive po publikowanych wynikach sprzedaży ostatniej gry i zapowiedzi wykorzystania nowych form i kanałów dystrybucji tego produktu. Zgoła inne nastroje zapanowały w przypadku Internet Group, którego kurs spadł prawie 20 procent, po tym jak główny wierzyciel spółki odrzucił plan restrukturyzacyjny i wezwał do zapłaty prawie 80 milionów złotych. 
Wyraźnie słabsze od oczekiwań istotne dane z amerykańskiego rynku pracy mogą okazać się pożądanym i przydatnym sprawdzianem dla światowych rynków pozostających w minionym tygodniu w dobrych nastrojach. Jak pokazał dzisiaj nasz parkiet, byki tanio skóry sprzedać nie zamierzają, a poniedziałkowe wybicie i pokonanie 2510 punktów wyznacza obecnie istotny poziom wsparcia, który dzisiaj został z powodzeniem wybroniony. Nie oznacza to, że przed popytem nie stoi trudne zadanie w nadchodzącym tygodniu, w którym spodziewałbym się bardziej zdecydowanych rozstrzygnięć. Dzisiejsze wydarzenia preferują stronę popytową, która powinna &#8222;postawić kropkę nad i&#8221; podjąć na najbliższych sesjach próbę ataku kwietniowych szczytów.

Opracowanie:
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 07:52:45 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.06 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89147</link>
<description><![CDATA[Nieznaczne oscylacje


Wczorajsza sesja zakończyła się delikatnym spadkiem indeksów. Po początkowym spadku, na rynku dość szybko pojawił się popyt, który doprowadził główne indeksy WIG i WIG-20 do nowych, krótkoterminowych maksimów. Niestety nowe szczyty nie zostały potwierdzone przez indeksy małych i średnich spółek, co tworzy pewną negatywną, techniczną dywergencję. W drugiej części sesji na rynku zarysowała się przewaga sprzedających, ale ich wysiłek nie zmienił istotnie sytuacji na rynku. WIG-20 wyznaczył dzienne minimum na 2535, po czym inicjatywa trafiła w ręce kupujących, którzy dotarli do 2561. Struktura krótkoterminowego ruchu na wykresach minutowych jest dość nietypowa, co z kolei wskazuje, iż prawdopodobnie mamy do czynienia z falą nieregularną płaską. W takich założeniach w najbliższych godzinach należałoby się liczyć z perspektywą pogłębienia korekty do 2532 lub też 2515, ale po jej zakończeniu wzrost winien być kontynuowany w krótkiej perspektywie. Natomiast w nieco dłuższej, kilku tygodniowej, jeśli się spojrzy na wykres od dna z 1 lipca to widać elegancki impuls wzrostowy, który w moim odczuciu wieńczy całą korektę zainicjowaną 21 maja. Dopuszczając jeszcze możliwość nadbicia wczorajszego maksimum, aktualnie należy liczyć się możliwością wyczerpania potencjału wzrostowego i powrotem do spadków poniżej 2258-60. Oczywiście żadnych sygnałów odwrócenia trendu na razie nie ma, ale wykresowi już coraz mniej brakuje, a to oznacza, iż podaż może zaatakować w każdej chwili. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż ruch może być dynamiczny. Sygnałem potwierdzającym, iż spadek został już zainicjowany będzie przebicie 2507. Najbliższy opór dla WIG-20 znajduje się na 2561, a w przypadku jego przebicia będę oczekiwał na test 2586, a dodatkowe znaczenie winien mieć poziom 2600. Ewentualne przebicie tego ostatniego poziomu będzie sugerowało atak na kwietniowe maksimum na 2619, a w przypadku powodzenia celem winien być poziom 2692.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 17:03:27 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.05 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89146</link>
<description><![CDATA[Rozgrywka wokół 2550 punktów
   		Rozpoczęcie dzisiejszej sesji na rynku terminowym zwiastowało neutralny początek handlu na rynku kasowym. Pierwsze odczyty indeksów warszawskiej giełdy wskazały poziomy niemal równe wczorajszym zamknięciom. Początkowe pół godziny handlu i wzmożone działania sprzedających zapowiadały nadejście na rynek korekty. Indeks WIG20 po spadku o 20 punktów zatrzymał się i rozpoczęła się kilkugodzinna faza mozolnego odrabiania strat. Rynek znalazł się nawet nieznacznie ponad poziomami wyznaczonymi na zamknięciu środowej sesji, jednak był to najwyższy pułap, jaki udało się dzisiaj osiągnąć. Relatywnie słabe dane z amerykańskiego rynku pracy, które rynek poznał o 14.30, wsparły w działaniach obóz niedźwiedzi, a indeks WIG20 znowu znalazł się poniżej 2550 punktów. W końcówce sesji nastroje nieco się poprawiły, to jednak nie wystarczyło, aby indeksy WIG i WIG20 zakończyły dzień wzrostami. Ostatecznie wartość indeksu szerokiego rynku wyniosła 43436,84 (-0,23%), a indeks dużych spółek zakończył sesję na poziomie 2546,89 (-0,3%). Nieznacznie na czerwono zakończyły dzień &#8222;średniaki&#8221; &#8211; indeks mWIG40 wyniósł 2521,53 pkt (-0,07%). Ticker indeksu sWIG80 zatrzymał się na poziomie 11836,58 (-0,26%) i znajduje się w tej chwili mniej więcej w połowie zakresu wyznaczonego przez lokalny szczyt z połowy kwietnia i lokalne dno z początku lipca. Obroty na całym rynku przekroczyły 1,7 mld zł, z czego trochę ponad 70% wygenerowały największe notowane na warszawskim parkiecie spółki.
Większość komponentów indeksu WIG20 zakończyła czwartkową sesję spadkami kursów. Wyłamała się &#8222;bycza&#8221; w dniu dzisiejszym Telekomunikacja Polska (16,8 zł; +2,07%), rosnąc jak to przystało na spółkę defensywną na tle spadającego rynku. Po zielonej stronie znalazło się dzisiaj również PZU (397,5 zł; +0,38%), kończące sesję blisko psychologicznej bariery 400 złotych za akcję. Wzrostami wykazały się jeszcze tylko dwie spółki &#8211; Asseco Poland (57,65 zł; +1,23%) oraz symbolicznie PKN Orlen (41,94 zł; +0,02%). KGHM, CEZ, GTC oraz Bioton nie zmieniły cen w stosunku do środy. Kurs PGNiG (3,52 zł; -0,56%) zakończył sesję niewielkim spadkiem. Spółce na razie nie zaszkodziła informacja o sporze zbiorowym pracowników z zarządem. Kurs PGNiG nie ucierpiał również w widoczny sposób w ostatnich tygodniach przez możliwość sprzedaży zablokowanych jeszcze do niedawna akcji pracowniczych. Najbardziej zniżkowały na czwartkowej sesji walory PBG (222 zł; -3,44%), BRE (256,1 zł; -2,99%) oraz Pekao (169 zł; -1,63%). W grupie liderów pod względem zmian kursu znaleźli się liderzy obrotów, tj. Telekomunikacja Polska, PZU oraz KGHM, wspólnie generując niemal 700 mln zł obrotów.
Dostrzegając ryzyko potencjalnej korekty, nadal faworyzuję jednak scenariusz wzrostowy i wraz z jego realizacją przetestowanie tegorocznych maksimów. Nieudana próba sforsowania tych poziomów byłaby naturalnym sygnałem do rozpoczęcia prawdopodobnej korekty fali wzrostowej trwającej od początku lipca. Dzisiejsza sesja, mimo iż spadkowa, wskazała, że byki łatwo nie oddają zdobytych obszarów. W dalszym rozwoju wydarzeń istotne będą jutrzejsze odczyty danych z amerykańskiego rynku pracy. Dane lepsze od oczekiwań rynkowych z pewnością przyczynią się do realizacji zakładanego przeze mnie bazowego scenariusza. W przeciwnym wypadku możemy otrzymać sygnał, który przyczyni się do zmaterializowania wariantu przewidującego korektę indeksów.

Opracowanie:
Kacper Kędzior
makler DM BZ WBK
kacper.kedzior@bzwbk.pl
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 08:56:07 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.05 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89127</link>
<description><![CDATA[Przy szczycie

Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów. Po słabszym otwarciu szybko na rynek powrócili kupujący, którzy przeważali w kolejnych godzinach handlu. Zamknięcie nastąpiło w rejonie maksimów, co odzwierciedla siłę strony popytowej i zapowiada dalszy wzrost. W przypadku przebicia 2557 przez WIG-20 kolejny opór znajduje się na 2583, gdzie znajduje się aktualnie linia trendu wzrostowego. W przypadku jej przebicia będę oczekiwał na test szczytu z połowy kwietnia na 2619. W moim odczuciu jest to kluczowy opór i nie powinien zostać przebity, bo wzrost winien jedynie korygować spadek, ale jak na razie na rynku zdecydowanie przeważa strona popytowa i w krótkim terminie nie widać wskazówek zapowiadających odwrócenie tendencji. Owszem, można się zastanawiać wyraźnie słabsza dynamika wzrostu na ostatnich sesjach nie jest zapowiedzią wyczerpywania się potencjału wzrostowego, ale w tym miejscu należy pamiętać, iż wszystkie korekty od 1 lipca są nadzwyczaj płytkie, a kolejne wzrosty zapewniają indeksom nowe maksima. Na chwile obecną zakładam, iż szczyt nie został jeszcze osiągnięty i spodziewam się sforsowania maksimów. Myślę, że silna opozycja pojawi się przy oporze wynikającym z przebitej linii trendu wzrostowego. Warto w tym miejscu wspomnieć o DAX-ie, który jako jedyny z głównych indeksów światowych poprawił maksima z czerwca i kwietnia. Takie zachowanie winno przyczynić się do dalszych wzrostów i tu pojawia się pewna wątpliwość. Struktura ruchu DAX-a (trójkąt) jest inna od WIG-20 i tam wybicie do nowych maksimów jest jak najbardziej zrozumiałe, ale pytanie rodzi się czy dalszy wzrost niemieckiego indeksu nie wymusi ataku na kwietniowe szczyty również na polskich indeksach. Patrząc na wykres nie powinno do tego dojść, ale trzeba pamiętać, iż mówimy z założenia o prawdopodobieństwie, a nie o pewności. Najbliższe wsparcie dla WIG-20 znajduje się na 2540, a jego przebicie odczytam jako zapowiedź testu wczorajszego minimum na 2528. Kolejne ważne wsparcie znajduje się w rejonie 2507-12 i to jest zakres, gdzie ewentualne korekty winny być powstrzymywane.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK ]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 04 Aug 2010 16:59:21 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.04 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89115</link>
<description><![CDATA[Trzecia wzrostowa sesja w tygodniu 
Przebieg notowań na warszawskim parkiecie mógł być dzisiaj dla niektórych pewnym zaskoczeniem. Po nienajlepszym zakończeniu notowań za oceanem i mocnej przecenie w Japonii otwarcie na lekkich minusach było zgodne z oczekiwaniami. Jednakże później nasz rynek pokazał siłę i powoli, aczkolwiek systematycznie, zaczął piąć się do góry. Odczyt danych dotyczących indeksu wniosków o kredyt hipoteczny, indeksu aktywności w usługach i większy od oczekiwań wzrost miejsc pracy w USA niewątpliwie pomogły stronie popytowej zdobyć przewagę na rynku. Najmocniej rosły spółki z branży informatycznej i paliwowej. Ostatecznie indeks WIG20 wzrósł dzisiaj 0,35 proc., a WIG zyskał 0,28 proc., uzyskując wartość 43535,07 pkt. Obroty na całym rynku osiągnęły wartość 1,2 mld zł.
Wśród spółek o największej kapitalizacji na uwagę zasługuje Lotos, którego kurs zamknięcia wyniósł 34,10 zł i jest najwyższy od ponad dwóch lat. Sezon urlopowy to tradycyjnie najlepszy okres dla sprzedaży paliw. Dodatkowo zapowiadana przez rząd zmiana strategii dla sektora paliwowego i naftowego najwyraźniej zachęca inwestorów do nabywania akcji Lotosu. Dzisiaj bank Pekao S.A. podał wyniki, które były zgodne z oczekiwaniami. W drugim kwartale bank zawiązał niższe rezerwy, pochwalił się również pierwszy raz od początku 2009 roku wzrostem wolumenów kredytowych, koszty operacyjne były podobne do tych z poprzedniego kwartału, natomiast nieznacznie spadła marża odsetkowa, co było spowodowane wyraźnie niższymi stawkami na rynku międzybankowym. Pomimo iż wyniki Pekao były zgodne z oczekiwaniami, kurs wzrósł i na zamknięciu wyniósł 171,80 zł, czyli kształtował się w okolicach górnego ograniczenia trendu wzrostowego dla spółki. 
Niższe obroty na dzisiejszej sesji wskazują, iż byki nie wykazują już takiej chęci do kupowania akcji. W dalszym ciągu bardzo istotne znaczenie ma długa czarna świeca z 4.05.2010 roku, gdzie indeks spółek o największej kapitalizacji spadł o 3,7 proc. Otwarcie sesji z tego dnia na poziomie 2566 pkt jest najbliższym poziomem oporu przed próbą ataku na psychologiczną barierę 2600 pkt. 
Opracowanie:
Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński

makler DM BZ WBK SA
grzegorz.skrzyczynski@bzwbk.pl]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 04 Aug 2010 08:03:36 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.04 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89105</link>
<description><![CDATA[Pod kontrolą strony popytowej


Wczorajsza sesja zakończyła się delikatnym wzrostem indeksów, a jedynie mWIG40 zamknął się w negatywnym terytorium. Po otwarciu WIG-20 odnotował wzrost do nowego krótkoterminowego maksimum na 2557, ale na wyższych poziomach ujawniła się podaż, która próbowała skorygować zwyżkę. Kupujący zdecydowanie pojawiali się już na pierwszym wsparciu jakim jest górne ograniczenie kanału wzrostowego z którego indeks wybił się w górę w poniedziałek. Wczoraj dwukrotnie na tym wsparciu pojawił się popyt z zauważalnym odejściem od wsparcia, co z kolei wskazuje, iż kupujący liczą na kontynuację silnego trendu wzrostowego. Aktualnie wsparcie znajduje się na 2534 i na ten poziom będę zwracał uwagę, gdyż jego przebicie może zostać odczytane jako wyraz słabości, co z kolei winno przełożyć się na test silnego, w krótkim terminie, wsparcia na 2507-2512. Ewentualne przełamanie tej strefy może zostać zinterpretowane jako oznaka wyczerpania potencjału wzrostowego, co z kolei może przełożyć się na silniejszy ruch spadkowy z celem na 2449 lub też na 2433. Najbliższy opór wyznacza poziom 2548, a jego przebicie winno zapowiadać test wczorajszego maksimum na 2557, a jego przebicie odczytam jako zapowiedź testu 2579, gdzie znajduje się przebita w maju linia trendu wzrostowego. W tym miejscu warto poczynić zastrzeżenie, iż zwyżka do 2433 została powstrzymana na tym oporze. Przebicie tej bariery będzie świadczyło o dużej sile kupujących, co z kolei winno przełożyć się na test maksimum z połowy kwietnia na 2619. Konsekwentnie zakładam, iż opór ten nie zostanie pokonany, ale jak na razie sygnałów wskazujących na odwrócenie krótkoterminowego trendu wzrostowego w dalszym ciągu nie widzę. Wczorajszy spadek sprawia wrażenie impulsowego, co sugeruje pogłębienie dziś korekty, ale myślę że rejon wsparcia 2512 będzie mocno broniony i kupujący przejmą tam inicjatywę.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK ]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Tue, 03 Aug 2010 17:00:17 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.03 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89103</link>
<description><![CDATA[Obrona zdobytego terytorium
Wczorajsze mocne uderzenie popytu na początku nowego tygodnia oraz miesiąca przypomina trochę rozpoczęcie lipca, kiedy to indeksy, choć na innym pułapie, rozpoczynały aktualną falę wzrostów. Wtorkowa sesja rozpoczęła się prawie na poziomach identycznych z poniedziałkowymi. Początkowy brak aktywności sprowokował byki do działania, które zaowocowało osiągnięciem i przekroczeniem przez indeks WIG20 poziomu 2550 punktów. Od godziny 12.30 rozpoczęła się faza dominacji sprzedających, których przewaga sprowadziła indeks na dzisiejsze minima w okolicy 2530 punktów. Poziomy, które z samego rana zadziałały jak wsparcie, wyzwoliły również kontrę byków, przerwaną słabym odczytem wskaźnika zamówień w przemyśle za oceanem. Ostatecznie zakończenie sesji nie różniło się znacznie od wczorajszych poziomów indeksów. Ostatnie odczyty wskazały dla indeksów WIG i WIG20 odpowiednio 43412,75 (+0,03%) oraz 2545,6 (+0,12%). Obroty były niższe niż wczoraj i zamknęły się w kwocie 1,4 mld zł, z której ponad 1 mld przypadło na duże spółki.
Wśród największych spółek najlepiej zachowywały się akcje PKN Orlen (41,45 zł; +0,73%), Cyfrowego Polsatu (14,94 zł; +0,95%) oraz Pekao (171,2 zł; +0,77%). Warto zwrócić uwagę na PZU (399 zł; +0,5%), którego kurs już niedługo może ceną zamknięcia przekroczyć barierę 400 zł. Zdecydowana większość dużych spółek zakończyła sesję bez zmiany kursu lub z nieznacznym odchyleniem w stosunku do ostatniego zamknięcia. Większa przecena dotknęła jedynie Getin (10,25 zł; -1,25%) oraz PBG (228 zł; -0,65%).
Indeks mWIG40 zakończył sesję niewielkim spadkiem (2520,54; -0,26%). Wśród średnich spółek w czołówce zestawienia najwyższych stóp zwrotu znalazł się przedstawiciel sektora bankowego, ING Bank Śląski (821 zł; +1,73%). Dobrze radziły sobie spółki, które jeszcze niedawno wchodziły w skład indeksu WIG20. Zarówno Agora (24,95 zł; +0,52%), jak i Cersanit (14,3 zł; +2,51%), który był liderem wzrostów, znalazły się wśród spółek wpływających pozytywnie na wartość indeksu mWIG40. Medialny koncern, wypłacający dzisiaj dywidendę, opublikuje 12 sierpnia wyniki finansowe za drugi kwartał. Po drugiej stronie rankingu średnich spółek znalazły się dzisiaj m.in. IDM (2,58 zł; -4,44%), Skotan (2,17 zł; -2,25%) oraz wykazujący się słabnącą aktywnością inwestorów Petrolinvest (12,5 zł; -3,55%). 
Od kilku tygodni na rynku dominuje trend wzrostowy. Spadki, z jakimi mieliśmy do czynienia w końcówce ubiegłego tygodnia, są niewielkie i korygują w nieznacznym stopniu kursy akcji. Sesje, takie jak wczorajsza, pokazują, iż byki dysponują sporą siłą rażenia, a pozytywne otoczenie napędza wzrosty na warszawskim parkiecie. W mojej ocenie sesje, takie jak wtorkowa, na której broniony był wypracowany podczas fali wzrostowej rezultat, są sygnałem, iż w niedługiej perspektywie znajdziemy się na poziomach z końca kwietnia i będziemy testować opory wynikające z ustanowionych wtedy maksimów. W swoim bazowym scenariuszu zakładam zbliżenie się indeksu WIG20 do poziomu 2600 punktów w końcu tego lub na początku przyszłego tygodnia.
  

Opracowanie:
Kacper Kędzior
makler DM BZ WBK
kacper.kedzior@bzwbk.pl

]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Mon, 02 Aug 2010 17:00:51 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.02 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89084</link>
<description><![CDATA[Udany początek miesiąca
Korzystny klimat w Europie, jaki wytworzyła udana końcówka piątkowej sesji za oceanem oraz poniedziałkowe wzrosty w Azji, pozwoliły na udany początek tygodnia również warszawskiemu parkietowi. Po wyższym starcie notowań kontraktów na WIG20 także notowania samego indeksu rozpoczęły się niemal procent wyżej. Szybko popyt przejął całkowitą kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie, tak, że jeszcze przed południem barometr największych spółek zyskiwał ponad półtora procent. Przebicie przez oba główne indeksy ubiegłotygodniowych maksimów wprowadziło uspokojenie i przerodziło się w tradycyjny okres śródsesyjnej stabilizacji. Utrzymujące się dobre nastroje podtrzymywała publikacja serii indeksów aktywności przemysłu w największych gospodarkach zarówno Eurolandu, jak i całej wspólnoty. Wraz ze zbliżającym się początkiem dnia na amerykańskich parkietach aktywność giełdowych graczy ponownie zaczęła rosnąć, a publikacja dobrych wyników finansowych gigantów BNP Paribas i HSBC skutecznie podnosiła temperaturę w całym regionie. Przysłowiową &#8222;kropkę nad i&#8221; postawił amerykański lepszy od oczekiwań, indeks aktywności przemysłu. Ostatecznie WIG oraz WIG20 zyskały odpowiednio 2,20 i 2,74 procent, co potwierdzone zostało przez 1,8 miliarda złotych obrotu. 
Przodownikami wzrostu indeksów były miedzy innymi akcje KGHM, których trzyprocentowa zwyżka obok trzymiesięcznego maksimum surowca, mogła być związana z rynkowymi spekulacjami na temat aktualizacji prognozy zysków na bieżący rok, jaką spółka ma ogłosić na przełomie września i października. Piątkową słabość niwelowały akcje PKO BP, które tym razem liderowały wzrostom w tym segmencie spółek. Niewiele mniej zyskiwały również akcje Pekao, BRE Banku, TPSA oraz TVN. Nowe maksima dalej ustanawiały akcje PZU, których cena w trakcie handlu przekroczyła 400 PLN, a którym podobnie jak PKO BP mogły pomagać rządowe zapowiedzi ograniczenia w nich udziału państwa w ciągu 2-3 lat do 25 procent. Ponad dwuletnie maksima ustanowił PKNOrlen, który po okresie dłuższej konsolidacji wygenerował techniczny sygnał kupna, startując do nowej fali wzrostowej. Zauważalnie mniej chętnie na rynkowe nastroje reagował kurs PGNiG, którym zaszkodziły doniesienia protestach związków zawodowych ani nie pomogło podpisanie długoletniej umowy na dostarczanie gazu do KGHM.
Na szerokim rynku szał zakupów powrócił na akcje Boryszewa, gdzie zapowiedzi R.Karkosika o możliwych kolejnych po Maflow przejęciach spółek w słabej kondycji finansowej podbiły wycenę o kolejne 10 procent. Powstanie wspólnego zakładu przetwórstwa miedzi KGHM i Hutmena podniosło wycenę tej drugiej o ponad pięć procent, czemu towarzyszył podwyższony obrót. Wśród ulubieńców kupujących znalazły się akcje MCI, kontynuujące udaną passę z zeszłego tygodnia, a także walczący o przetrwanie Pronox, któremu udało się sprzedać nieruchomości. Ponadto nowe lokalne maksima w cenach zamknięcia poprawiły m.in. akcje Synthosa i PKM Duda.
Ustanowienie nowych maksimów, któremu towarzyszyły podwyższone obroty, należy interpretować pozytywnie. Cofnięcie WIG20 w piątek w rejon 2450 punktów i szybki powrót pokazuje siłę rynku, który na dłuższą i głębszą korektę nie chciał sprzedającym pozwolić. W tej sytuacji warszawski rynek zgłasza aspiracje do ataku na kwietniowe maksima, będące jednocześnie najwyższymi poziomami od około dwóch lat. Czy ta sztuka się uda mimo wakacyjnych klimatów możemy być świadkami już w ciągu najbliższych kilku sesji.

Opracowanie:
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK

]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Mon, 02 Aug 2010 09:03:14 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.08.02 - Komentarz poranny rynek kasowy]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89064</link>
<description><![CDATA[Korekcyjny zygzag


Piątkowa sesja zakończyła się nieznacznym spadkiem indeksów, a skala ruchu nie przekroczyła 0,5%. Przez większą część sesji na rynku przeważali sprzedający, którzy sprowadzili indeksy do nowych krótkoterminowych minimów, lecz w końcówce sesji do głosu doszli kupujący, którzy zniwelowali większą część strat. W wyniku takiego zachowania na dziennych wykresach świecowych ukształtowały się formacje młotków, które zapowiadają wzrost cen (przed sesją nie widzę przesłanek by linie świec interpretować jako formację wisielca). Patrząc na strukturę ostatniego spadku mam wrażenie, iż jest to typowy korekcyjny zygzag, co z kolei oznacza, iż potencjał wzrostowy nie jest jeszcze wyczerpany. Najbliższy opór dla WIG-20 znajduje się na linii trendu spadkowego, która już kilka razy &#8222;zadziałała&#8221; w końcówce poprzedniego tygodnia. W przypadku jej pokonania będę oczekiwał na skuteczny atak na zakres 2496-2501, a jego przebicie winno przełożyć się na skuteczny atak na szczyt na 2507. W przypadku przebicia tego pułapu, potwierdzony zostanie krótkoterminowy trend wzrostowy, co z kolei winno przełożyć się na test kolejnej silnej strefy oporu w przedziale 2520-2530. W przypadku silniejszego wzrostu będę oczekiwał na test 2575, gdzie aktualnie znajduje się przebita w maju linia trendu wzrostowego. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2459, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test piątkowego minimum na 2449. Spadek poniżej tego poziomu będzie zapowiadał test 2433 lub też 2425, gdzie znajduje się aktualnie linia krótkoterminowego trendu wzrostowego. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się wzrostu, a pytaniem pozostaje czy kupującym uda się sforsować opory na 2496-2501. Jeśli tak się stanie będzie to dobry sygnał, natomiast w przeciwnym wypadku otrzymamy wskazówkę, iż rejon 2500 to rzeczywiście silna bariera podażowa. Z drugiej strony indeks w dalszym ciągu znajduje się w trendzie wzrostowym i na wykresie na razie nie widać struktur wskazujących na zmianę tendencji.

Autor komentarza: 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK 
]]></description>
</item>

<item>
<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 16:59:03 +0200</pubDate>
<title><![CDATA[2010.07.28 - Komentarz do sesji]]></title>
<link>http://www.dmbzwbk.pl/89015</link>
<description><![CDATA[Poziom 2500 punktów zatrzymał WIG20
Nie udało się w środę warszawskiemu parkietowi wrócić do wzrostów i po wczorajszej skromnej korekcie kontynuować marszu na północ. Poranny optymizm wywołany solidną zwyżką japońskiego Nikkei dość szybko wyparował, tak że indeks największych spółek tylko na początku sesji dotknął bariery 2500 punktów. Cofanie się rynku nie odbywało się w gwałtowny sposób, nie mniej jednak następowało systematyczne przy tracących na wartości równolegle indeksach europejskich. W efekcie około południa rynek zanotował półprocentowy spadek, z którego przed danymi makro zza oceanu podjął próbę odbicia. Niestety słabszy od oczekiwań odczyt czerwcowych zamówień na dobra trwałego użytku za oceanem ponownie osłabił stronę popytową, która oddała inicjatywę już do końca sesji. Ostatecznie WIG oraz WIG20 straciły odpowiednio 0,46  i 0,48 procent przy obrocie na poziomie 1,2 miliarda złotych.
Słabszą postawę niektórych liderów ostatniej fali wzrostowej, czyli PKOBP, PZU, BRE Banku i Lotosu, starały się neutralizować przede wszystkim akcje TPSA, które po prezentacji udanych wyników finansowych drugiego kwartału były najsilniejsze w swojej stawce i zyskały prawie dwa procent. Z kolei porównywalne z oczekiwaniami wyniki kwartalne BZWBK nieco wyraźniej osłabiły zachowanie kursu, kontynuującego rozpoczętą dzień wcześniej korektę. Kolejny raz mogły zaimponować notowania KGHM, który podobnie jak surowiec zyskiwał przez większość dnia na wartości i poddał się dopiero w ostatniej fazie rynku. Nie biorący zbyt intensywnie udziału w ostatnich wzrostach TVN tym razem miło zaskoczył i zwiększył swoją kapitalizację na koniec dnia o półtora procent. 
Na szerokim rynku nie brakowało papierów, których notowania charakteryzowały się sporą zmiennością, gdzie kapitał spekulacyjny jest aktywny mimo niejasnej przyszłości tych spółek. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku silnie zwyżkujących papierów m.in. Triona i Pronoxu. Z kolei wśród papierów najwyraźniej tracących na wartości znalazły się kolejny raz w tym tygodniu walory Komputronika i Karenu, gdzie inwestorzy konsumują owoce znalezienia inwestora dla tej drugiej spółki, co poprzedzone zostało megawzrostami obu tych spółek. Po serii silnych zwyżek korekta dosięgła również gwiazdę ostatnich dni na parkiecie, czyli akcje Petrolinvestu, które straciły na wartości ponad 7 procent, czemu towarzyszył ponownie solidny obrót. Po silnych zwyżkach odpoczynek zrobił sobie kurs Boryszewa, którego mogły dodatkowo zatrzymać również doniesienia o planowanej na jesień kolejnej emisji akcji.
Dzisiejszy spadek potwierdził konieczność prognozowanej przeze mnie w poniedziałek korekty, będącej konsekwencją silnej fali wzrostowej, która wyprowadziła barometr największych spółek w obszar silnego technicznego oporu w obszarze 2495-2510 punktów. Charakter trwającego drugi dzień spadku określiłbym jako typowo korekcyjny, przez co można zakładać, że próba kolejnego ataku na powyższe opory się w niedługim czasie odbędzie. Będzie to jednak uzależnione od głębokości i charakteru obecnej korekty, której zakończenia można oczekiwać na przykład w okolicach 2430 punktów na WIG20.
Opracowanie:
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK


]]></description>
</item>


</channel>
</rss>
